"Wojewódzki Inspektor Sanitarnym zapewnił, że klienci kupujący produkty z Chin nie powinni się obawiać: Każdy wirus, żeby żył, to musi mieć żywą komórkę czy to zwierzęca, czy to ludzką, bo on to jest taki pasożyt komórkowy, jeśli tak można w dużym uproszczeniu powiedzieć (...). Poza organizmem żywym, wirus ma krótki żywot, który można w godzinach liczyć, a myślę, że podróż z Chin do Polski jednak trochę więcej czasu zabiera. Nie ma w ocenie wirusologów, epidemiologów niebezpieczeństwa, że można w ten sposób coś do kraju zawlec.
"
Źródło RMF24
Nie chodzi o to, że wirus się przenosi na paczkach. Chodzi o to, że Pan chińczyk obecnie nawet nie może do hurtowni jechać bo jest kwarantanna. Dostawy stoją i nie wygląda by szybko się to zmieniło.
Witajcie, pierwsze 1000 przesyłek za mną, zapraszam do podsumowania. https://youtu.be/eNyNga7539A
Dowiecie się ile zarobiłem i ile czasu zajęło mi pakowanie.
Prośba- jeśli ktoś wpadnie obejrzeć to zostawcie kciuka albo w górę albo w dół, zawsze mi to podbije trochę film. Dzięki!
Co do wirusa to od razu sprawdziłem czy mogą mi go przysłać, ale okazało się że jedynie przez kontakt bezpośredni
@wob fajnie, że masz zapał, ale poświęć więcej czasu na planowanie i research - 1300 zarobione przez Ciebie w 3 miesiące (strzelam, że nie odjąłeś od tego prowizji alledrogo i zwrotów?) + jak sam zaznaczyłeś ZUS i zostaje nawet nie 0 przy 70h łącznej pracy
Mogę Cię nakierować, bo w tym roku nisza jest bardziej rozchwytywana niż w poprzednim - koszt zestawu walentynkowego (czekoladki, płatki róż i inne duperele) to koszt 50zl brutto. Dorzucasz odręcznie napisany list na życzenie i sprzedajesz taki pakiecik za 200zł + na dowolnym portalu (największy obrót miałem na FB Marketplace w 2019r.)
2zł na paczce to już jest z wszystkimi opłatami, nie biorę pod uwagę tylko ZUSu bo płacę go z innego źródła. Planuję skupić się na ilości, jestem w stanie wysyłać 3000paczek w miesiącu bez większych problemów, teraz buduję infrastrukturę aby to szło jak najszybciej. Po przekroczeniu 3000 paczek w miesiącu, zatrudnię pracownika. Zanim jednak to osiągnę jeszcze długa droga przede mną.
Walentynki teraz już odpadają, szykuję się bardziej na sezon wiosenny.
Na razie dom, mam taki magazynek 10 m2, ze wszystkich stron drewniane zbite regały po sam sufit, wszystko zawalone towarem. Aktualnie sprzątam w piwnicy, myślę że wyciągnę 20m2, no a potem już jakieś blaszaki na działce w planach. Żona mnie z domu wywali, no ale trudno.
Kolejny film z analizą jakości sprzedaży, aktualnie 286 punktów na 1000, także cisnę...