A ja dodam od siebie, że stara idea serwisów GPTR (jeśli można to nazwać umownie ideą), nie polega na samotnym klikaniu w tysiące stron dziennie. Nie polega również na wykonywaniu nieskończonej ilości zadań, "akcji" itp., tylko polega na cierpliwym budowaniu siatki poleconych. Przynajmniej ja wywodzę się z takiej starej "szkoły" GPTR. Przy odpowiedniej siatce poleconych, wystarczy poświecić na obsługę strony 10 minut dzienne, żeby tylko odklepać, odbębnić obowiązkową aktywność - wymaganą do otrzymania prowizji od poleconych.
Czy korzystanie z programu partnerskiego strony "Sejfik" i podobnych wypłacalnych programów to coś niemoralnego? Moim zdaniem nie, jeśli uczciwie informuje się o warunkach, zasadach, stawkach w programie. Rozumiem, gdyby program nie płacił, ale tutaj mamy do czynienia z wypłacalnym od wielu lat programem. Regulamin strony jest raczej jasny i czytelny, stawki za oglądanie reklam jawne a uczestnictwo w programie dobrowolne.
Oczywiste jest, że tutaj nie zarabia się kokosów, ale nikt nikogo przecież nie zmusza do uczestnictwa w takich programach.
(31-10-2016 21:13)MrocznyKILL napisał(a): 1.Zarabiając w sejfiku mamy z głowy podatek. Serwis odprowadza go za nas na postawie umowy o dzieło. (przy zleceniu wypłaty powyżej 200zł otrzymujemy na mail inf jak sfinalizować nasze powiązanie z urzędem
).
2
MrocznyKILL, no właśnie tutaj mam wątpliwości, czy mamy z głowy podatek. Sejfik niby odciąga od każdej zleconej wypłaty 18% (przez to stawki podawane na stronie są w praktyce o 18% niższe), ale czy użytkownicy wypłacający po 20 zł, po 50 zł, otrzymują jakieś potwierdzenie, PIT itp.? Nie otrzymują.
A przecież rozliczyć się należy z tego, co realnie wpłynie na konto bankowe. Jak osoba wypłacająca kwoty mniejsze niż 200 zł udowodni, że Sejfik odprowadza podatek za nią? Na jakiej podstawie?