Też lubię gyrosa

W samym daniu najwięcej chemii ma chyba przyprawa hehe.
W moim wykonaniu to 50% zajmuje samo mięso, potem warzywa i sos z jogurtu naturalnego ze sporą ilością czosnku.
Dodam od siebie, że pokrojone warzywa można wyłożyć na misę z papierowymi ręcznikami, wtedy nie będzie się zbierać tyle "soku" na dnie potrawy ale to chyba każdy wie

Mega fajne danie na diecie bo możemy sobie je zrobić na 2-3 dni z góry, trzeba tylko pamiętać o szczelnym nakryciu miski folią spożywczą. Poza tym mamy zakwaszające organizm mięso z odkwaszającymi warzywami, tak że organizm też nie dostaje w kość.
U mnie standard potrawa.
A, i zamiast smażenia na oleju polecam olej kokosowy albo
pam, taki olej w spray-u. Ale to już dla redukujących
