Sęk w tym, że nie opłaca się ukrywać dochodów, nie rozliczać sie z większych sum itd, po to siedzą roboty, my ich nazywamy ludźmi w US, aby to wszystko kontrolować.
Miałem takie sytuacje, w których ścigali mnie nawet o kilka groszy, a za dopłatę w rozliczeniu podatkowym w kwocie 100 byli gotów zrobić wszystko.
Nie chodzi o to, że nie opłaca trzymać sie pieniedzy w banku, tylko o to, że nie opłaca się lecieć w ciula z urzędami, kase na czarno możesz pod ladą brać u mietka na budowie czy za skoszenie trawy u sąsiada.
Lepiej wszystko 10 razy sprawdzić, bo mozna się przejechać tak jak nasz kolega, nic samo z siebie nie wychodzi

Poza tym dziwne, że zajęli pieniądze bez uprzedzenia, według mnie to troche nie ładne, nie ładne też, jak się zlewa listy przychodzące od nich, zazwyczaj takie rzeczy robią, gdy wykonaja 1000000 telefonów, wyslą 15 kg makulatury a człowiek dalej ma ich gdzieś.