Uwaga uwaga, zmieniamy zasady gry

Zamysł był taki, że będę aktualizował dziennik co sobotę. Postanowiłem go jednak aktualizować zawsze, gdy będę miał natchnienie, żeby coś napisać

W soboty będę robił większe podsumowanie. Okej, ku przełamaniu rutyny skrobniemy sobie coś dziś, heh
Otóż w tym tygodniu ku spełnieniu celu finansowych nie zrobiłem nic

I jestem z siebie bardzo zadowolony. Oczywiście nie było to z powodu lenistwa - może troszkę, jeżeli zmęczenie po 10h pracy na etacie można nazwać lenistwem to może i tak. W sumie to było fajnie. Piłem sobie bimber i włączał mi się tryb ultra sprzedawcy, może dostanę podwyżkę

Co jak co, ale picie w pracy jest zajebiste. Podoba mi się taka praca. Dobra, nie o tym.
Porozmawiamy sobie dziś o takiej bardzo ważnej cnocie jak odwaga. Otóż wielu z was ma wielkie marzenia. Wielu z was interesuje się rozwojem osobistym, i wielu z was ogląda Kołcza Majka. Niestety prawda jest taka, że wielu z was będzie zastrzelonych przez dżihadystów za rok, lub 2 lata podczas wojny rasowo-religinej. Nie no dobra, podałem taki przykład, może trochę brutalny, ale coś w tym jest. A jakby się tak przyjrzeć Warzywniakowi, to gada całkiem sensownie. Ziomeczki, chodzi o to, że wielu z was zapomina o tym, że nie będziecie żyć wiecznie, za 2 miesiące możecie wpierdolić się pod tramwaj, oglądając się za jakąś małolatą w miniówce, albo dowiedzieć się, że macie raka od jedzenia chipsów lub czytania tematów o trafikmonson. Dużo młodych osób chce założyć własną firmę, zostać aktorem/muzkiem/reżyserem porno, czy po prostu zagadać do dziewczyny na przystanku, ale przeszkadza im w tym strach... który jest niczym innym jak pozostałością po naszych prehistorycznych przodkach. Jak wiadomo, nie używali oni logiki, tylko kierowali się instynktem - ważne było jedzenie, i kopulacja. Kierowali się tylko najprostszymi tymi, no... Strachem, głodem i popędem seksualnym. Teraz mamy takie czasy, że rzadko się zdarza, że staranuje cię jakieś ogromne zwierzę, ale ten pierwotny strach i tak pozostał w naszej psychice, a teraz często towarzyszy nam przy doświadczaniu nowych rzeczy typu egzamin, czy rozmowa kwalifikacyjna uj wie co, nie wiem, latanie helikopterem. W dzisiejszych czasach strach jedynie was ogranicza. Warto lekko doświadczyć tego dreszczyku emocji, nie jest to przyjemne, ale to jest właśnie rozwój, a nie oglądanie filmików z kanału odważsiężyć. A uczucie po takim regularnym przełamywaniu strachu jest czymś nie do opisania, wtedy dopiero można poczuć, że się żyje. Odwaga to postawa ofensywna wobec strachu, ona zawsze popłaca. Chyba, że robicie idiotyczne rzeczy, typu igracie ze śmiercią itp. No. Zluzujcie poślady. Jak oddychacie to wszystko jest git. Dobra idę bo zaczynam trzeźwieć. Elo
PS: Mam antytalent do pisania. Nie umiem przelewać myśli na papier, czy tam klawiaturę. Chyba będę rysował

pozdro





