Dobra, prace nad "Doomsday 2030" są już niemal na ukończeniu, pozostały mi do zrobienia już niemal same level designowe drobiazki i pseudo cutscenki. Plan jest taki, że bardzo mocno będę teraz pompował promocję, spróbuję wykonać bardzo porządnej jakości trailer (znam się na tym, uwierzcie mi) i zrobię z tego takiego indie wersję 3 części Dooma.
Zastanawiam się teraz, czy na poważnie nie wziąć się za naukę Source Filmmakera na potrzeby robienia cutscenek do gier i trailerów. Za pomocą tego narzędzia mógłbym mocno polepszyć obraz moich "produkcji", dzięki czemu mógłbym mieć lepsze zyski.