(15-05-2020 22:00)Hoolig4n napisał(a): (06-04-2020 14:12)dzemba napisał(a): (05-04-2020 13:12)shf napisał(a): (05-04-2020 13:01)dzemba napisał(a): (22-03-2020 20:01)shf napisał(a): 10.001 - 30.000 zł -> garaż w dobrej lokalizacji -> najlepiej w centrum miasta lub w centrum osiedla, puścić pod wynajem,
40.000 - 100.000 zł - działki budowlane w dobrych rejonach,
100.000 - 250.000 zł - mieszkania w dobrej lokalizacji pod wynajem, dobre umowa zabezpieczająca wyposażenie lub kupowanie mieszkań->remont->selling
Jak liczysz mieszkania od 100k...
Powiedz mi gdzie takie ceny XD jadÄ™ i kupuje 10.
Trochę poleciałeś, widać że nie jesteś na bieżąco z cenami, albo szukasz mieszkań na jakimś końcu świata. Nawet w małych miastach (około 30k mieszkańców), nie widziałem w promieniu 50-60 km ode mnie za mniej niż 4k za metr 
Mieszkania na osiedlach oddalonych od centrum o 5-10km po 150k zł chodzą
sam byłem świadkiem jak znajomy 3x kupił w ciagu 6 miechów. Wiem co mówię i wiem co widziałem więc mnie nie pouczaj
Tak więc szukajcie a znajdziecie, kup nawet 20 jak Cie stać 
Nie pouczam, tylko jestem na bieżąco z cenami w łodzkim i większości mazowieckiego 
I tutaj w miastach po 40k mieszkanców potrafia mieszkania kosztować 6-7 tysięcy za metr, szczególnie tych uznanych za noclegownie łodzi i warszawy.
Fakt- w łódzkim za 100k można znaleźć najwyżej melinę z metrażem zbliżonym do klatki chomika. Nawet jeśli kupisz mieszkanie za 100k (w co wątpię), to trzeba gruby hajs położyć na remont- ta propozycja inwestycji w tych widełkach "cenowych" nijak się ma do rzeczywistości niestety.
Tak dopowiem od siebie co do nieruchomości trochę bo i sytuacja się trochę zmieniła.
Na początek trochę danych jak to wyglądało we wcześniejszych kryzysach:
1) Ceny nieruchomości zwykle na kryzysy reagują, ale z dużym opóźnieniem. Najpierw potencjalni sprzedawcy nie chcą pozbywać się swojego aktywa po zaniżonej cenie, więc w imię zasady zastaw się, nie daj się. Kupujący równocześnie mają coraz mniej pieniędzy, tracą pracę, wolą mieć gotówkę w gorszych czasach = Spada liczba transakcji. Na początku przez jakiś czas jest rynek zamrożony. Sprzedawcy wystawiają nieruchomości po cenach takich jakie były przed kryzysem, kupcy nie chcą kupować więc nic się za bardzo nie dzieje.
2) W nieruchomościach z 80% sprzedających(dane z czapy, ale myślę, że poprawne patrząc po rynku

) wspomaga się lewarem w postaci kredytu = mają trochę nóż na gardle jak raty gonią. To prowadzi do tego, że ceny mieszkań zaczynają spadać. Pojawiają się pierwsi sprzedający po nowych, niższych cenach, a rynek idzie za nimi.
3) Przez dłuższy czas ceny spadają. W sytuacji, w której już gospodarka generalnie odbiła i nie ma kryzysu ceny mieszkań dalej są niższe bo ,,działają z opóźnieniem"
4) W końcu ostatecznie ceny zaczynają znowu iść do góry. Przyłączają się do hossy, która już trwa od jakiegoś czasu na innych aktywach.
Tak to wyglądało w 2008 i dokładnie tak samo podczas wszystkich innych kryzysów czasów najnowszych. Moim zdaniem jesteśmy teraz na przełomie punktu pierwszego i drugiego.
Według mnie również kryzys i spadki się jeszcze nie skończyły. Większa bessa jeszcze przyjdzie moim zdaniem jak popyt wróci do normy i ten cały nowy, wydrukowany piniondz zacznie krążyć po rynku. Póki jest wydrukowany, ale popyt dalej dużo mniejszy niż był wcześniej nie ma tragedii, ale nie wierzę, że to się nie odbije na inflacji, a co za tym idzie rynkach później.
Teraz jeszcze nie, ale za jakiś czas jeżeli scenariusz się spełni i nieruchomości zaczną lecieć w dół będzie dopiero dobry czas na kupno. Im gorsza sytuacja na rynku będzie tym lepsza okazja na zakup z dwóch głównych powodów:
1) Po spadkach ceny są niższe = zawsze lepiej kupić taniej niż drożej.
2) Po bessach zawsze przychodzi hossa. Nieruchomości reagują z opóźnieniem, ale reagują. Jeżeli kupimy tanio w okresie intensywnej bessy na nieruchomościach po jakimś czasie trend się odwróci i nasze aktywo będzie robić się droższe.
Jak przed koronawirusem byłem baaardzo sceptycznie nastawiony do mieszkań tak teraz powoli zaczynam się do nich przekonywać. Ja na pewno nie zainwestuję bo wolę inne aktywa, ale chciałem to napisać bo wcześniej nawet w tym wątku byłem mocno na NIE jeśli chodzi o to aktywo. Teraz moim zdaniem sytuacja się będzie powoli zmieniać i będą pojawiać się całkiem dobre ,,promocje" na tani zakup.