To prawda. Mam zimną głowę, także nie podpalam się. Buki to tylko dodatek. A, że sprawiły, że mogę troszkę wyluzować i nie przejmować się potrzebną kasą to tylko na +.
Obracam małymi stawkami, bawię się tym.
Co do pracy... Blog się rozwija, już wynagradza mi pracę w dollarach. Zastanawiam się nad kolejnym blogiem, tym razem o zupełnie innej tematyce (white hat?). W zasadzie to mam 2 pomysły. Jeden mnie interesuję (będę oferował prawdziwy content), a drugi jest prosty, ale opłacalny.
Czytanie o SEO, takie nudne...
W weekend na autopilocie wpadło, troszkę ponad 30zł + 50zł z buka (wierzyłem w Ciebie Fury!).
Muszę spieniężyć fanpage, bo to nie dla mnie. Nie czuję kompletnie radości z prowadzenia FP (tematyka mocno stulejowata, ale dała mi troszkę szekli). Może to dlatego, że najchętniej żyłbym na odludziu.
