Sprawdź:
Witam Was serdecznie,
od ponad pół roku prowadzę bloga poświęconemu promocjom bankowym (np. 400zł za założenie konta w BNP Paribas) i do tego momentu współpracowałem z trzema sieciami. Niestety, każda ma swoje wady, a do stwierdzenia tej najważniejszej (ucinania wniosków/prowizji) potrzebuję również Waszych spostrzeżeń i opinii; u mnie wygląda to następująco:
1. eBrokerPartner - zachęcił wysokimi stawkami, bonusami za większy ruch (np. dodatkowa premia za 5/10 wniosków i ich wielokrotność), dostępnością programów, ale sposób wypłaty prowizji jest tragiczny - nie zlecamy ich, a generują się same wraz z końcem każdego miesiąca. Dla mnie tragedia, zero szans na optymalizację podatkową. Promowałem u nich na próbę kampanie Millennium oraz BNP Paribas. Skuteczność? 43% Millennium, 50% BNP Paribas. Mam tu na myśli odsetek wniosków, które powinny i zostały zaakceptowane (np. w BNP 10 z 20 prawidłowych wniosków spowodowało naliczenie prowizji). W teorii ich regulamin gwarantuje wypłatę premii, jeśli warunki zostały spełnione, ale mimo dostarczenia 100% wiarygodnych dowodów, że konta zostały założone i półrocznej "kłótni", nie dało to efektu. Zawsze otrzymywałem odpowiedź "bank odrzucił reklamację; nie ma podstaw do naliczenia prowizji" - bez żadnego szczegółowego powodu.
Wniosek? Najgorszy program partnerski!
2. Comperialead - wysokie stawki (możliwość ich negocjacji), dobre wsparcie (choć z tym coraz gorzej jak widzę po sobie), ale również "średni" współczynnik rozliczonych prowizji. Na 31 wniosków z BNP Paribas (wszystkie w 100% zgodnie z zasadami, aktywne konta), 19 zostało zaakceptowanych od razu, 7 odrzuconych, 5 się wcale nie pojawiło (tych "na selfie", które rzekomo pojawiają się wraz z raportem a nie tego samego dnia jak pozostałe). Reklamacje lecą, ale tylko sporadycznie zostają uznane lub odrzucone
z uzasadnieniem. Ostatnio (CitiBank) otrzymałem odrzucenie dwóch reklamacji na wnioski z uzasadnieniem podobnym do eBrokera - "bank odrzucił z byle powodu, nie naliczymy prowizji"... Problematyczne są również bonusy w stylu "dodatkowe 550zł za 10 wniosków" - na 4 kampanie, w których zakwalifikowałem się do ich otrzymania, w dwóch zostały mi przyznane 2-3 dni po zakończonym miesiącu, w momencie gdy żaden wniosek nie został zaraportowany przez bank. Wraz z rozliczeniem pozostałych wniosków, nie otrzymałem pozostałych bonusów (wielokrotności) i prawdopodobnie będę musiał się o nie upomnieć.
3. SystemPartnerski - średnie stawki* (możliwość ich negocjacji; * - dla niektórych kampanii w modelu Premium bardzo dobre), wzorowa obsługa - odpowiedź po kilkunastu minutach w godzinach popołudniowych. Promuję u nich kampanie ING i Millennium, obie z 90-100% skutecznością (co nie pojawi się automatycznie, zostaje dodane po uznanej reklamacji). Minusem jest dużo mniejszy potencjalny zarobek - niższe stawki i niższe bonusy za wielokrotności wniosków (tego nigdy u nich nie testowałem, w/w kampanie ich nie oferują).
4. Leadstar - niskie stawki poza niektórymi kampaniami, w marcu zacząłem działać pod ich skrzydłami w kampanii mBanku - zobaczymy za miesiąc jakie będą tego efekty.
Specyfika mojej promocji polega na oferowaniu produktów bankowych osobom, które mniej lub bardziej znam - stąd wiem, że dana osoba złożyła wniosek, mogę pozyskać jej numer konta do reklamacji i podpytać czy dalej jest aktywne. Myślę, że to jest prawdziwy problem - mało osób tak działa, więc sieci/banki przyzwyczaiły się do ucinania prowizji "bo i tak nikt się nie dowie".
Rozważam przepięcie na 1-2 miesiące wszystkich linków do SystemuPartnerskiego jako że wypadł w moich testach najkorzystniej, ale przed tym chciałbym usłyszeć również Wasze spostrzeżenia i uwagi. Czy również zauważyliście duży odsetek wniosków, za które nie otrzymujecie wynagrodzenia?