Sprawdź:
Siemka. W październiku kupiłem sobie grę Dragon Age Początek wraz z dodatkiem "Przebudzenie", w sklepie EMPIK. Wszystko było super. Przyszedłem do domu, obejrzałem fakty i postanowiłem zainstalować grę. Wszystko jest ok, tyle że Dragon Age Początek posiada 2 dyski. Po zainstalowaniu się mniej więcej 60%, instalator zawołał o 2 dysk. Osobiście wyciągnąłem płytę z opakowania, włożyłem ją do napędu i kliknąłem "kontynuuj" w instalatorze. Wszystko by było ok, tyle że instalator dalej wołał o dysk 2. Instalowałem to kilka razy i było tak samo. W końcu się wkurzyłem i wziąłem płytę by ją przeczyścić. Niechcący zobaczyłem napis znajdujący się na płycie ( przypominam dysk 2 ). Wyglądał on tak :
Dragon Age Początek - DYSK 1.
Więc pomyślałem, że po prostu płytę wkładam tą samą i zobaczyłem inną płytę. Obie są dyskiem pierwszym. Nie chciałem jechać do EMPIKU wtedy, gdyż nie dość że było zimno to jeszcze 20 minut jazdy tramwajem. Postanowiłem więc jechać do EMPIK'u następnego dnia. Pani, która sprzedawała mi grę powiedziała że nie może nic poradzić, gdyż nie mam rachunku ( wcale go nie dostałem ! ). Postanowiłem więc dzwonić na upartego do EA. Zadzwoniłem wczoraj wyjaśniając mój problem. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak :
Ja - [Ja]
Konsultant EA - [EA]
[Ja] : Witam mam problem a dokładnie "..."
[EA] : Witam. Niestety nie jest to nasz problem. Proszę iść do sklepu i tam się wykłócać.
[Ja] : Ale w sklepie nie chcieli mi przyjąć reklamacji !
[EA] : W takim razie ma Pan problem, bo ja tego Panu też nie przyjmę.
[Ja] : Dlaczego ? Przecież Pan pracuje w EA, a to Wy wydaliście tą grę. Również ją pakowaliście więc dlaczego nie może mi Pan przyjąć reklamacji ?!
[EA] : Już Panu mówiłem, to nie nasz problem.
[Ja] : Ależ Wasz ! Kupując grę powinienem dostać ją sprawną i kompletną, a nie jakieś gówno !
[EA] : Niech Pan uważa na słownictwo, w każdej chwili mogę zaprzestać rozmowy.
[Ja] : To w takim razie niech Pan połączy mnie z kierownikiem EA.
[EA] : Niestety nie mogę tego uczynić. Kierownika nie ma.
[Ja] : Jak to nie ma ?
[EA] : Po prostu nie ma. Niech Pan idzie do sklepu, a nie mi tu czas zajmuje.
[Ja] : Dobrze, dobrze. Ja znam te Wasze numery. Jak macie coś opchnąć komuś to jesteście już pierwsi i zrobicie wszystko żeby to zrobić, ale jak ktoś ma problem i próbuje się z Wami porozumieć to macie tą osobę za przeproszeniem w dupie !
[EA] : Proszę się uspokoić.
[Ja] : Ja mam się uspokoić ? Sprzedajecie mi grę, która jest niekompletna ! A jakby Pan kupił nowy samochód w salonie, a nie dostałby Pan kół ?
[EA] : Tak to już jest.
[Ja] : Dobrze. Proszę przekazać kierownikowi, że jutro może się spodziewać mojego telefonu.
[EA] : Ale kierownika nie ma.
[Ja] : A kiedy będzie ?
[EA] : Nie wiem.
[Ja] : W takim razie żegnam. Skontaktuje się z Państwem jutro.
[EA] : Rozumiem.
[Ja] : ----ROZŁĄCZYŁEM SIĘ----
Co robić ? Mam prawo wykłócać się o moją grę czy odpuścić ?