Siemanko, jestem w trakcie zdawania na kategorie B i pytanie czy jesli zacząłem w tym roku to łapie sie na nowe przepisy od 2016? Jesl oczywiście zdawalbym w 2016. Bo prawo nie dziala wstecz przecież. Proszę o wytłumaczenie. Pozdrawiam.
Najpoważniajsza zmiana polega jednak na wprowadzeniu okresu próbnego, którym będą objęte osoby, które po 4 stycznia 2016 r zdobędą uprawnienia kategorii B. Osoby, które uzyskają prawo jazdy po tym terminie, przez 2 lata będą podlegali innym obostrzeniom i obowiązkom niż kierowcy z dłuższym stażem lub po prostu ci, którzy zdążyli odebrać prawo jazdy przed tym terminem.
A pytanie bo zdałem A2, w środę mam B i teraz czekać aż zdam B czy mogę iść żeby wyrobili mi plastik na A2a potem "dopisza" B? Czy jednak wtedy będę płacił 2x 100 zl?
(12-10-2015, 18:00)mikolaj90 napisał(a): A pytanie bo zdałem A2, w środę mam B i teraz czekać aż zdam B czy mogę iść żeby wyrobili mi plastik na A2a potem "dopisza" B? Czy jednak wtedy będę płacił 2x 100 zl?
2x 100
Ja tak miałem, zdawałem B a potem po miesiącu B + E i znowu musiałem płacić za nowy dokument
Ascoran, dumny członek zarabiam.com od Marca 2013.
Musisz zdać w tym roku prawko, żeby nie załapać się na nowe przepisy od 2016. Ja sama ukończyłam kurs, podchodzę drugi raz do praktyki i także twierdze że zdanie prawka to teraz jedna wielka loteria.
Oblewają za byle co, właściwie teraz trzeba mieć trochę pieniędzy bo ciężko zdać za pierwszym. Trzeba podchodzić wiele razy. Kiedyś prawo jazdy się inaczej zdawało, a to co jest teraz to masakra. Wiele osób które znam które mają z 10-20 lat doświadczenia za kółkiem wprost mi mówią że pewnie by teraz nie zdały. Teoria jest spoko, łatwo zdać, gorzej z praktyką.
Nadinterpretacja egzaminatora Ja 2 razy w ten sposób oblałem, a gość mnie męczył już dobre 40 minut, żeby coś tylko znaleźć. Raz, że niby za daleko na stopie stanąłem, a raz, że niby wymusiłem pierwszeństwo przed pojazdem z prawej strony, tłumacząc się tym, że on zaczął zwalniać. Problem w tym, że ten samochód zaczął zwalniać przed moim manewrem, a oprócz tego to bym nigdy nie wyjechał z zakorkowanej Łodzi.