|
|
RE: Prawo jazdy - radzenie sobie z stresem w trakcie egzaminu.
Zastanawiam się nad Czechami lub Ukrainą, ewentualnie w desperacji kupić odblokowanego microcara i na miasto mi wystarczy. Niestety szkoda mi pieniędzy, bo od sierpnia wybuliłam na prawko około 5 tysięcy złotych a uprawnień nadal nie mam (kurs, jazdy dodatkowe, egzaminy i dojazd). Nie zamierzam wydać drugie tyle, bo za tyle to mogę sobie kupić autko (oczywiście dopuszczalne na dowód) ewentualnie wiele innych fajnych rzeczy.
Jest to zdzierstwo pieniędzy, wiele ludzi musi sobie trochę odmówić albo odkładać żeby zrobić prawko, a tu wydaje się dużo pieniędzy i nie ma nic z tego. Tą metodę od psycholog mogę przesłać w formie skanu. Ogólnie tu chodzi by w myślach sobie powtarzać to co jest napisane, rozluźnić się, oddychać.
|