No dobrze to ja napiszę o pewnej oszustce która napożyczała kasy i jest winna już ponad 6000 zł kilkunastu osobom na portalu finansowo, sprawa znajdzie finał najpierw na policji, potem w prokuraturze, potem w sądzie. A ja jestem cierpliwa i nie odpuszczam.
Generalnie radzę się dobrze zastanowić przed pożyczaniem, "pani" Sabina Alszer z Zabrza piszę z pełna odpowiedzialnością jeśli chodzi o dane osobowe (nie odbiera listów poleconych, list wraca z notką "adresat nieznany" sama mam taki list polecony z potwierdzeniem odbioru bez potwierdzenia odbioru bo cały list wrócił i wiem to od pewnego jej kolegi po przeprowadzeniu małego wywiadu

że mieszka i pracuje w Niemczech i myśli że może bezkarnie wyłudzać pieniądze dalej) celowo i perfidnie oszukuje ludzi i nie tylko gdyż (mam dowody, skąd to nie pytajcie bo kolejne małe dochodzenie i sprawdziłam to wszystko sama) że pożyczała kasę na licznych portalach pożyczkowych typu vivus czy wonga.
Mi jest winna nie dużo ale właśnie chodzi o zasady i tej "pani" nie odpuszczę.
Za chwilę zamieszczę wam co taki typowy oszust pisze w mailu do mnie po tym jak napisałam do niej maila i odpisała mi tylko po 3 tygodniach kiedy odda pieniądze.
Zaznaczam że ta "pani" nie odbiera telefonu, nie odpisuje na maile,od końca listopada.