Ja nie wiem - jak osoby, którzy pracują 8 godzin dziennie offline, mają siłę by potem pracować online? Znaczy się, nie wiedziałem. Ale jak widzę n-ty z rzędu wieczór mojej sąsiadki spędzony przez telewizorem, to już wiem skąd bierze się ich moc...
Bo chcą zmiany. Może stają codziennie w lustrze i mówią, że nadal jest kiepsko, i wiedzą, że tak nie powinno być. Ja też dzisiaj stanąłem przed lustrem i powiedziałem, że mam za mało pieniędzy. I wiecie co? Po raz pierwszy naprawdę udało mi się pracować w dzień szkolny. Zawsze robiłem jakieś pierdoły, typu konta czy spam, łudząc się, że to jest właśnie praca.
A gówno tam, żadna praca. Z pracy jestem zadowolony, jak widzę efekty w postaci zarobków. Oto efekt pracy, którą wykonałem jakieś dwa miesiące temu:
10 złotych. Niewiele, ale to dopiero początek. Myślę, że przy 200 blogach, będę zarabiał kilka razy tyle. Czyli do nowego roku staram się wypracować dniówkę circa 50 złotych dziennie
