(07-01-2015 20:50)Oszalalaesty napisał(a): "...ale ponad 600 osób podpisało się i zadeklarowało że chce tego miejsca znów."
Wszyscy wiemy jak to jest z ludźmi
600 osób ci się podpisze i zdeklaruje, ale nie masz gwarancji, że potem przyjdzie z nich chociaż połowa.Tutaj bym uważał, a kolejna sprawa to inwestor.Jak już wcześniej pisali ci w postach.. robić interes z inwestorem nie jest tak łatwo, a problem może być ogromny i ciągnąć się latami jeśli interes okaże się klęską :/Dodatkowo to budynek zabytkowy, a to ogranicza pole manewru.Musicie też zwrócić uwagę na przyszłych klientów.Stare pokolenie jak wejdzie i zobaczy, że wszystko się zmieniło to co im z takiej reaktywacji, a młode pokolenie jak zobaczy, że jest tam klimat z czasów rodziców to będzie wolało iść na klatkę się tego browara napić lub na domówkę ;p
Musicie dokładnie określić dla kogo GŁÓWNIE ta dyskoteka ma być i skoro już szukacie inwestora to pasuje mieć już jakiś plan, a widzę, że wy jesteście na etapie pomysłu daleko w lesie jeszcze ;p
Mimo wszystko POWODZENIA i oby się wam udało 
Gadanie głupot. Targetowanie klubu nocnego na młodzież, której nie spodoba się wystrój i będzie wolała iść się napić piwka na klatce, to po prostu idiotyzm. Wybacz, ale jednak tacy ludzie wybierają się rzadko do klubów, bo żal im 10 zł na wjazd. Przecież za 10 zł masz 5 Harnasi w sklepie, więc po co iść do klubu? W końcu parę razy byli, tańczyć nie potrafią/nie umieją, "maniurek" nie wyrwali. Piwko, papierosek wystarczy do szczęścia.
Głównym targetem w dzisiejszych czasach powinna być młodzież w wieku 20-25 lat. Tacy ludzie często już pracują, zarabiają, chcą się bawić ze znajomymi kulturalnie (a nie na klatce). Do tego trzeba też eleganckiego designu, a nie tandety. Dołożyć dobre drinki (niech cena będzie wyższa, ale z dobrych produktów) w odpowiednich proporcjach. Piwo musi być normalne, a nie biedne i cierpkie. A co najważniejsze, PORZĄDNA OCHRONA! W końcu "lale" nie przyjdą do klubu, który jest meliną... A jak nie będzie "lal" to przyjdzie sama skrajna patologia

To też zależy w sumie od wielkości miejscowości (im większa, tym łatwiej o taki target i duży zysk).
Jednakże istnieją też wsie, które zyskały sobie rozgłos. Dla przykładu Koneck i tamtejsze Venus Planet. Mają ciekawą lokalizację, co pozwala na zebranie odwiedzających z Torunia, Włocławka, Inowrocławia, a także mniejsze okoliczne miasteczka (trochę ich jest, Radziejów, Ciechocinek, Aleksandrów Kujawski etc.). Tamtejsza impreza stoi na wysokim poziomie.
Czasem w dużym mieście jest się ciężko przebić, tak jak w Gdańsku na przykład klub Bunkier... Niestety, Parlamentu nie może on przebić i pewnie długo jeszcze nie przebije. Ciekawy wystrój i trochę historii, ale nieciekawe położenie + dziwny klimat powoduje, że ludzie czują się tam czasem jak w spelunie... A w Gdańsku jest tak, że albo Parlament, albo ludzie do Sopotu uciekają.
AnnaKa
Jak nic innego nie pomoże, to zawsze można w skrajnym przypadku zrobić zrzutkę na
https://zrzutka.pl/. Wiadomo, że tak naprawdę to 50.000 zł nigdy się tam nie uzbiera na zrzutce prywatnej (chociaż przy dobrej promocji, kto wie?), jednakże zawsze można sprawdzić jak bardzo te 600 osób chce mieć ten klub w swojej okolicy
