Cytat:Proszę nie traktować tematu jako próby wbicia komuś wiary w jakąkolwiek religię. Temat na na celu zwrócenie uwagi na to jak śmieszna i pełna przeciwieństw jest teoria ewolucji
Jak i w którym miejscu jest śmieszna, lub pełna przeciwieństw? Bardzo ciekaw jestem argumentacji która wskazuje na przeciwieństwa. Stworzyłeś ten temat i ciągle traktujesz jakimś dziwnym, prześmiewczym tonem opcje "ewolucja" nie popierając tego niczym konkretnym.
Cytat:1. Uważa że świat wziął się z niczego.
2. Jego praprapradziadek dziadek wyglądał tak:
3. Jego życie nie ma celu ani sensu.
4. Po śmierci jest jedynie żarciem dla robali
Nie z niczego, tylko z wybuchu grawitacyjnej osobliwości czyli czarnej dziury, ale to jest zupełnie inny temat i nie widze związku.
Jeśli zakładamy, że po śmierci nic nie ma to życie samo w sobie ma właśnie fundamentalną wartość i sens, bo to jedyne co mamy.
Cytat:Podchodzę do tematu czysto naukowo nie religijnie...
Więc co jest źródłem tej energii o której piszesz? Skoro nie było materii ani przestrzeni ani czasu. Energia powstaje w wyniku czegoś a jak na początku nie było niczego to skąd energia
Ośmieszasz religię a to w co wierzysz to nawet robakiem świętojańskim nie jest tylko wynikiem Twojej wybujałej fantazji Głosisz jakieś herezje energia z niczego
Jest sporo opcji skąd się wzięliśmy NIE TYLKO tych opartych o różnego rodzaju religię lecz dziwi mnie że tak sporo ludzi wierzy w najgłupszą z możliwych... ewolucję
Podchodzisz do tematu religijnie, skoro wierzysz w to, że istota "Bóg(?)" wykreowała nagle wszystko... następnie jako "sprawiedliwy, wszechmocny i dobry" postanowił sprawdzić to co stworzył i tych których stworzył źle - wrzucać do piekła na wieczne potępienie.
Nasuwa się więc pytanie, skoro dobry to po co dopuszcza aby dzieło jego własnych rąk cierpiało, przecież jest wszechmocny i może jednym pstryknięciem palców zlikwidować piekło a wszystkie niedobre duszyczki gorszego sortu(które sam niedoskonałe stworzył) przerzucić z piekła do nieba... w takim razie wnioskować można że albo nie jest wszechmocny albo jest zły -
it`s a trap(?) no.. it`s a bullshit.
To się nazywa sprzeczność, a nie starania naukowców do obiektywnej oceny i wyciągania wniosków na podstawie tego co widzą.
Tu nie chodzi o to, żeby znaleźć sobie 2 przeciwne teorie i uporczywie bronić jednej z nich na zasadzie, jeśli: "wierze - nie ma ewolucji" albo "nie wierze - jest ewolucja".
Tu chodzi o używanie mózgu i wnioskowanie na podstawie tego co widać gołym okiem i co można wywnioskować własnym rozumem... na tym przecież polegają teorie naukowe, na wyciąganiu wniosków na podstawie faktów i badań a nie obronie "racji X" bo tak i już.
Więc własnym rozumem można na pewno wnioskować, że (na przykładzie ludzi) jeśli murzyn ma szerokie nozdrza, włosy i skóre chroniące go przed Słońcem, eskimos dostosowany jest do życia w niskich temperaturach i tak dalej... to widać gołym okiem, że organizmy przystosowują się do otoczenia i warunków w których żyją (ewoluują).
Jeśli Chrześcijanin zakłada, że Bóg stworzył Adama i Ewę, którzy następnie mnożyli się i mnożyli rozchodząc po kuli Ziemskiej (mam nadzieje, że wierzysz iż jest kulą ) to co sprawiło, że tak bardzo się różnią? Bóg troszke im dodał kolorów lub skośnych oczu mówiąc "macie, będzie wam łatwiej".. poprawiając z czasem własne dzieło?
Ewolucja jest udowodniona i ma bardzo mocne podstawy, wpisz sobie w google hasło "dowody na ewolucje", nie ma sensu tego przytaczać.
O ile na przykład teoria wielkiego wybuchu niekoniecznie jest taka pewna, bo metody pomiaru są jeszcze zbyt niedoskonałe, jedni uważają że wszechświat się rozpada, inni, że pulsuje.... o tyle ewolucja na zasadzie "organizmy rodzą się z różnymi cechami, spośród których te lepsze przeżywają" jest jak 2+2=4.