Sprawdź:
Jeśli chodzi o słuchanie muzy podczas biegu, jazdy rowerem i każdej innej aktywności fizycznej wymagającej skupienia, to odradzam. Przerabiałem to nie raz, nie dwa. Po pierwsze nie skupisz się odpowiednio na ćwiczeniu/wysiłku, więc rezultaty będą marne. Na siłkę idzie się zap***, a nie słuchać muzyki
Sam biegam dość często. Nie wiem w jakim otoczeniu ty to robisz ale w przypadku biegania to muza kategorycznie odpada moim skromnym zdaniem. Lepiej skupić się na odpowiednim oddechu i ruchach ciała, muzy sobie posłuchasz jak wrócisz

Druga sprawa; uszy zatkane, muza pięknie gra, a na świecie nie jesteś sam. Wystarczy byle jakie większe kundlisko i masz problem. Nie mówię żebyś latał z kosą(choć znam i taki przypadek) ale musisz sobie zdać sprawę, że wyłączasz w ten sposób dość przydatny zmysł
