Sprawdź:
Witam,
W tamtym roku 2015 postanowiłem zlecić skrypt do facebooka. Wszystko OK dogadane było co i jak i gość powiedział, że muszę wpłacić zaliczkę - kwota to 1000 zł. Wtedy w sumie nie myślałem o żadnej umowe ani nic niestety :/ Zaufałem mu tym bardziej, że to była firma i portfolio wyglądało na uczciwe i rzetelne. Po wpłacie wykonanie miało być w ciągu 3 tygodni. Miałem również otrzymywać na bieżąco informację jak idzie itd. Po tych 3 tygodniach zaczalem się niepokoić, ponieważ było zero kontaktu ze strony wykonawcy. Postanowiłem pisać wiadomości na email, pisałem ich chyba kilkadziesiąt aż w końcu otrzymałem odpowiedź, że dalej trwają pracę i skrypt jeszcze nie jest skończony. Dobra postanowiłem poczekać. Czekałem czekałem aż znów zacząłem spamować mu na emaila, ale nic zero odezwu. Wysłałem znów kilkadziesiąt emaili i nic. Próbowałem dzwonić na telefon, ale niestety było zero odzewu czy tam bym ciągle wyłączony... Po ok. 3 miesiącach postanowiłem przedstawić się jako inna osoba i w rezultacie jak już mi odpisał postraszyłem go z innego emaila i uzyskałem odpowiedź. Odpowiedział mi, że niestety skryptu się nie udało zrobić a zaliczką poszła na czas próby zrealizowania go. Nawet nie ujrzałem żadnych efektów prób czy czegokolwiek... Pisałem dalej, że nie było żadnej mowy, że jak się nie uda to pieniądze zaliczkowe przepadają, dlatego chciałem zwrotu... Później znów nie odpisywał aż w końcu postraszyłem, że pójdę na policję i wtedy odpowiedział mi, że może mi zwrócić 70 czy 80%, czyli 700-800 zł zaliczki z 1 tyś. Dobra pomyślałem, że lepiej to niż nic i postanowiłem przyjąć tę ofertę. Niestety do tej pory nie uzyskałem zwrotu moich pieniędzy... Wtedy postanowiłem odpuścić bo w sumie miałem spory dopływ gotówki i nie zależało mi na tym 1 tysiącu... Teraz jednak przydałby mi się ten tysiak i chciałbym go odzyskać.
Cała akcja zaczęła się ponad 1 rok temu w 2015r. Na policję też nie poszedłem z powodu, że przelew wykonywał mi kolega ze swojego konta a on aktualnie jest w UK i myślę, że musiałbym go ściągać itd. a nie chcę mu robić problemów też... Gość zarejestrowaną ma firmę mam jego dane.
Proszę o pomoc czy mogę coś z tym zrobić mimo tego, że było to ponad 1 roku temu? Proszę o jakieś wskazówki itd. co najlepiej zrobić.
Myślałem też żeby przekazać sprawę firmie windykacyjnej, ale nie wiem co będzie im potrzebne. Wszystkie rozmowy odbywały się poprzez email. Żałuję, że nie zabezpieczyłem się jakąś umową, ale jak to się mówil człowiek uczy się na błędach.
Pozdrawiam