Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online Zobacz dzisiejsze dyskusje →
Zmień styl:BiałyMobilnyRetro

Wielka aktualizacja Zarabiam.comzobacz pełną listę zmian

Najważniejsze to ukraść pierwszy MILION.


Autor Wiadomość
Post: #1
Najważniejsze to ukraść pierwszy MILION.
Sprawdź:
Cześć wszystkim!

Nazywam się Paweł i mam 22 lata.
Właśnie skończyłem studia inżynierskie, jednak wciąż się nie obroniłem, czekam na termin, aby móc nazwać się INŻYNIEREM. Czeka mnie potem kolejne wyzwanie – studia magisterskie. Tym razem, podnoszę sobie poprzeczkę i próbuje swoich sił na dwóch kierunkach. Mimo wszystko mój kierunek nie jest oparty stricte na przedmiotach kojarzonych z umysłem ścisłym. Opiera się na zarządzaniu, marketingu, biznesie oraz stosunkach międzynarodowych.

Tutaj trochę marudzenia o mnie, bełkot
[spoiler]Od dawna marzyłem, aby zarabiać przez Internet. Jestem osobą dość kontaktową oraz otwartą, lubiąca wyzwania. Jestem też strasznym, ale to strasznym materialistą, co pewnego dnia może mnie zgubić. Nie chcę charakteryzować się na negatywną postać, jednak bardzo często mój świat kręci się wokół pieniądza. Miałem kilka prób rozpoczęcia pracy przez Internet, ale szybko spełzły na niczym, przez brak motywacji, podyktowanej słabymi osiągami.

Zrobiłem sobie dziś rachunek sumienia. Teraz zacznie się rozdział, który możecie uznać za bełkot, za głupie gadanie, a wręcz śmieszne. Jednak przemyślałem swoje życie i jak już wspomniałem jestem materialista, ale także wiele planuję i jestem zorganizowany. Jestem osobą, która dąży zawsze do tego, aby mieć to, co sobie zaplanowała. Chciałbym Wam podać kilka przykładów, które mogą Was roześmiać, jednak są one w pełni prawdziwe.
Zacznę od najbardziej błahych, jak wielkie marzenie zmiany studiów po 1 semestrze, które się udało, łamiąc jednocześnie wszystkie możliwe regulaminy studiowania. Następnie przez rok mówiłem, wręcz byłem pewien kupna samochodu, który wtedy przewyższał wartością moje tamtejsze auto 3 czy nawet 4 krotnie. Każdy pukał się w głowę, że skąd znajdę na to pieniądze. Dziś jeżdżę tym autem i ma się dobrze. Kolejna sprawa, całe studia mówiłem, że chciałbym dostać w jakimś spadku mieszkanie, które mógłbym wynająć i mieć z tego miesięczny profit. Moje życie tak się potoczyło, że dziś wynajęcie mieszkania, to mój główny zarobek, przy dziennym trybie studiowania. Wydaje się to śmieszne? Może i jest. Chciałem zrzucić 10kg w 3 miesiące, dziś mijają 3 miesiące, na wadze jest 10 kilo mniej. Teraz moja perełka, rok temu marzyłem o pewnej blondynce, która była w szczęśliwym związku z innym facetem. Co więcej, nawet nie miałem do niej żadnego kontaktu, a wiedziałem, że ich związek jest niemal, że idealny. Widywani jedynie na siłowni czy galeriach handlowych. Dziś nie są już razem, a spędza swój wolny czas ze mną. Koniec tego biadolenia, wiem, że dla wielu może to się wydawać po prostu śmieszne, ale naprawdę wierzę w tę siłę przyciągania.

Aktualnie stoję na etapie w życiu, w którym chciałbym zarobić. Nie interesują mnie dziesiątki złotych, a tysiące. Tak, w tym momencie, możecie zacząć się śmiać, tak samo jak się smiali, gdy gadałem o samochodzie za blisko 100 tysięcy, mieszkaniu czy dziewczynie marzeń. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie mam pomysłu na zarobek. Przeglądam sobie wasze dzienniki i staram się to wszystko poukładać w jeden konspekt. Jestem osobą aktywną oraz przedsiębiorczą. Lubię wyzwania, znam się na Internecie, na programach graficznych, mam lekkie pióro, pasje, zainteresowania oraz na chwilę obecną, dużo wolnego czasu. Zdecydowałem się na utworzenie mojego wątku tutaj, aby mieć punkt odniesienia, aby mieć miejsce, w którym będę się wstydził swoich słów, które sam napisałem.

Przez ostatnie dni roku, pozwolę sobie na spokojnie zrobić analizę samego siebie, organizację własnej osoby, dac upust emocjom oraz przewertować możliwości. [/spoiler]



Cel na 2018 rok? Mieć dużo szczęścia, bo na Titanicu wszyscy byli zdrowi i bogaci.
Życzę sobie mieć szczęście w życiu w prywatnym, zawodowym, w zdrowiu oraz we wszystkim, czego spróbuje.
Natomiast szczęściu trzeba pomóc... Także spróbuje wyciągnąć pomocną dłoń.




Dam radę?
Pavvel, dumny członek http://zarabiam.com od Sep 2014.
Glosy: Noozer (0)
Post: #2
RE: Czy jestem w stanie zrobić coś z niczego?
Kibicuje i życzę jak najlepszych wyników Smile
Z tego co napisałeś wynika,że mamy dużo wspólnych cech które wyłapałem a już na pewno bycie materialistą i tak jak napisałeś w przyszłości to może nas zgubić.
Też dopiero zaczynam (próbuje) zarabiać na poważnie internetowo więc będę tutaj często zaglądał a w przyszłości może sam założę dziennik.
Pamiętaj tylko żeby nie ulec innym i temu co mówią i się nie poddawać.Pokazałeś to juz razem jak chodziło o samochód i pokaż drugi raz jak chodzi o poważne zarobki przez internet.
Jak znajdziesz wolną chwilę jeśli oczywiście chcesz to napisz PW.
Powodzenia ! Huh
Post: #3
RE: Czy jestem w stanie zrobić coś z niczego?
Witaj, też jestem materialistą, jak pewnie połowa tego forum Big Grin Trochę śmieszy mnie fakt, że się tak uwziąłeś na tą wymarzoną kobietę Big Grin W każdym razie życzę powodzenia, walcz o swoje życie! Smile
Post: #4
RE: Czy jestem w stanie zrobić coś z niczego?
Dobry rachunek sumienia, według mnie da radę zrobić 'coś' z niczego.
Ja zarobiłem 25 tysięcy, zaczynając od pożyczenia od kolegi 50 zł na 'pewną rzecz' Big Grin
Powodzenia.
Post: #5
RE: Czy jestem w stanie zrobić coś z niczego?
Zauważyłem, że dziś największe sukcesy odnoszą ludzie na kryptowalutach. To będzie chyba mój punkt odniesienia.
Pavvel, dumny członek http://zarabiam.com od Sep 2014.
Post: #6
RE: Czy jestem w stanie zrobić coś z niczego?
(28-12-2017, 13:15)Pavvel napisał(a): Zauważyłem, że dziś największe sukcesy odnoszą ludzie na kryptowalutach. To będzie chyba mój punkt odniesienia.

Na kryptowalutach można bardzo dobrze zarobić i to w krótkim czasie, ale to w końcu jest giełda. Trzeba uważać i z odpowiednim nastawieniem do tego podejść.
Powodzenia, będę obserwował.
Post: #7
RE: Czy jestem w stanie zrobić coś z niczego?
Cytat:Teraz moja perełka, rok temu marzyłem o pewnej blondynce, która była w szczęśliwym związku z innym facetem. Co więcej, nawet nie miałem do niej żadnego kontaktu, a wiedziałem, że ich związek jest niemal, że idealny. Widywani jedynie na siłowni czy galeriach handlowych. Dziś? Dziś jest szcześliwa, ale z kimś innym, a tym kimś innym, jestem ja. Koniec tego biadolenia, wiem, że dla wielu może to się wydawać po prostu śmieszne, ale naprawdę wierzę w tę siłę przyciągania.

Coś czuje, ze pieniądze odegrały decydująca rolę w tym, że zostawiła go i jest z Tobą. Pewnie tamten był biedniejszy i miał słabsze perspektywy na wzbogacenie się Wink
Post: #8
RE: Czy jestem w stanie zrobić coś z niczego?
Nieee, w tych kryteriach na pewno nie brała tego pod uwagę. Po 1. Ja wcale nie jestem zamożny, a po 2. na początku naszej znajomości ukrywałem wiele.
Pavvel, dumny członek http://zarabiam.com od Sep 2014.
Post: #9
RE: Czy jestem w stanie zrobić coś z niczego?
Rok się zaczął, więc nie chcę byc gołosłownym.

Rozpocząłem od małej kwoty, która wynosiła 50zł. Na początek to zabawa i poznawanie giełdy. Czekanie na spadek BTC do wartości 50000 oraz zakup i sprzedaż przy 7-10% zysku. Kilka takich prób i udało się w te 3 dni zarobić około 25 zł . Oczywiście to nic. Jednak, cieszy? Cieszy. Przyszedł czas na Binance. Tutaj jednak, zabawa jest większa niczym rollercoaster. Na początku jak małe dziecko zacząłem kupować, sprzedać, kupować, sprzedawać, a za każdym razem pobierany odsetek sprawił iż z 50zł wpłaconych tam zrobiło się 30zł. Tutaj sprawa jest cięższa, bo zysk przy takiej kwocie jest trudny do uzyskania. Nawet 1zł tutaj cieszy. Jednak wytrwałość, wytrwałościa, ale 1zł nikogo nie cieszy w znacznym stopniu. Czas pomału wpłacić poważniejszą kwotę, wciąż to nie będą tysiące, ale zaczniemy od 100-200zł. Styczeń i luty to z pewnością poznanie giełdy i myślę, że sam BitBay tutaj wystarczy. Zabawa z kursem BTC i ETH na sam początek jest ciekawa i w pełni wystarcza, aby budować fundamenty do Binance.

Pozdrawiam
Pavvel, dumny członek http://zarabiam.com od Sep 2014.
Post: #10
RE: Czy jestem w stanie zrobić coś z niczego?
(28-12-2017, 23:25)Pavvel napisał(a): Nieee, w tych kryteriach na pewno nie brała tego pod uwagę. Po 1. Ja wcale nie jestem zamożny, a po 2. na początku naszej znajomości ukrywałem wiele.

Najpierw był ten nowy samochód czy dziewczyna ? Big Grin

dziennik fajnie się zapowiada powodzenia Wink


Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Milion do 40-stki krauze5 66 26,121 23-04-2022, 23:30
Ostatni post: krauze5
  Mój pierwszy dziennik pracy. Od 0 do....??? Czas pokaże. Tekri 0 2,448 25-02-2022, 12:38
Ostatni post: Tekri
  Milion przed trzydziestką HajsMotywatory 246 119,300 19-04-2021, 16:28
Ostatni post: pablo911
  Milion w 365dni - Import z Chin - Sprzedaż na Allegro wob 51 26,497 12-11-2020, 17:29
Ostatni post: wob
  Dawid - milion do 30 ! DaviD1997PL 25 16,553 19-06-2020, 01:40
Ostatni post: DT82

Skocz do: