Mnie niesamowicie denerwują ci (tutaj akurat główny nacisk w stronę dzisiejszej młodzieży), co nie trzymają się kierownicy od roweru jak jadą. Dzisiaj, np. patrzę sobie, a tu jakiś nastolatek idiota nie dosyć, że telefon w dłoni to jeszcze łeb spuszczony.
Czasami mam wręcz ochotę popchnąć taki rower, żeby tylko jego właściciel zaliczył glebę i sobie ryja rozwalił. Może wtedy zrozumie, jak prawidłowo korzystać z roweru.
To, że coś, co sobie zaplanowałem strasznie się przedłuża. Projekty albo zadania, które miałem zrobić w kilka godzin zajmują czasem nawet kilka dni albo tygodni i niekiedy zdają się nie mieć końca
Gdy mnie przewieje na rowerze w taką pogodę i mówię, że trochę gorzej się czuję. Pociągnę nosem czy coś i komukolwiek o tym nie powiem, to od razu stwierdzają że to Covid-19 bo przecież nie ma innych chorób na świecie od 2020 roku. Nie można się nawet po prostu przeziębić, żeby opinia publiczna nie stwierdziła Ci Covida.