Co do 1 w calosci sie zgadzam. Co do 2 - zakladajac ze plastyki uczyl by ogarniety nauczyciel i z tych lekcji mozna by bylo cos wyniesc przydatnego w dalszej nauce (niestety czesto tak nie jest, ale nie o to mi chodzi) to mozna to porownac do przyszlego historyka ktory wolal by miec wiecej lekcji historii kosztem chemii. Wiem ze przyklad moze malo wyszukany ale mysle ze wiesz co mam na mysli
3 - Chodzi mi o ogolna swiadomosc odbiorcy. Dla przykladu, jak ktos nie umie liczyc to moze byc nawet oszukany przy kasie w spozywczym

Jak ktos spal na j.polskim to moze miec problemy ze zrozumieniem tekstu ktory czyta, albo miec problemy z wyslowieniem sie przez co ludzie beda taka osobe postrzegac jako idiote, choc wcale tak moze nie byc. Jak ktos spal na historii, bedzie gadal o "Polskich obozach zaglady" hehe

Jak ktos nie dosc ze na historii to i na wosie spal, powie "Walesa **uj jak mogl taki wspanialy system roz*** przeciez wszyscy mieli prace i bylo tak dobrze"

Jak ktos nie ma pojecia o muzyce, powie ze Bach jest nudny a Beethoven to taki pies z filmu, jak mozna tego sluchac, posluchaj nowego przeboju (tu wpisz cokolwiek co jest na topie, a za rok nikt o tym nie bedzie pamietal).
Zdaje sobie sprawe ze przyklady podalem przejaskrawione i nie nalezy ich czytac doslownie.
@topic - niewazne, czy ktos jest murarzem, piekarzem, ministrem, prezesem firmy czy magazynierem. Pewien podstawowy zakres wiedzy kazdy powinien przyswoic aby nie roslo nam bezmozgie spoleczenstwo bezkrytycznie lykajace to co im ktos na tacy poda. Nic nie usprawiedliwia do bycia ignorantem i idiota.
Nie nalezy rowniez czytac mojego posta przez pryzmat poziomu edukacji, ktory jaki jest kazdy wie.