Cześć!
Niedawno okazało się, że zostanę chrzestną i z tej okazji chciałabym założyć chrześniakowi lokatę, albo konto oszczędnościowe, na które kilka razy w roku wpłacałabym jakąś kwotę. Nie do końca orientuję się, czy w ogóle jest możliwość założenia lokaty na samo dziecko, czy musiałabym założyć ją na siebie, ale przede wszystkim chodzi mi o najlepszą formę odkładania pieniędzy, najlepiej z jakimś zyskiem, do ukończenia przez dziecko pełnoletniości.
Czy ktoś z Was, forumowicze, korzystał z takich, albo podobnych usług bankowych i mógłby mi coś polecić?
Żyjemy w takich czasach, że emerytury jeżeli będą, to będą na bardzo niskim poziomie. I weź z tego wyżyj na starość.
Staram się te 100-200 złotych odkładać co miesiąc. Najczęściej jest to lokata z tego względu, że daje największe bezpieczeństwo.
Jesli chodzi o lokaty to w sieci są porównania, zorientuj się. https://zysker.pl/artykuly/2018/07/11/se...m-kredytu/
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-07-2019, 07:51 przez Amadet.)
Są jeszcze polisy posagowe które są połączeniem ubezpieczenia i oszczędzania. Rodzic bądź opiekun zobowiązuje się wtedy do regularnych wpłat, ubezpieczenie działa na wypadek śmierci rodziców, jednak ubezpieczyciel potrąca część wpłaconych składek na poczet ryzyka wypłaty środków w przypadku śmierci rodziców. Plusem w tej formie oszczędzania jest zwolnienie odsetek z podatku Belki. Choć na dzień dzisiejszy żadnej konkretnej Ci nie polecę.
Ewentualnie zwykle polisy gdzie po osiągnięciu 18 roku życia podopieczny będzie mógł wybrać wpłacane pieniążki. Np w PZU Start w Dorosłość.
W sumie nawet na mnie moja mama płaciła po 30-50zł miesięcznie odkładając na taką polisę od dnia mojego urodzenia i po osiągnięciu 18stki dostałem koło 10 tys zł, głupio było mi to przyjmować bo więcej już wtedy zarabiałem, nie mniej dla kogoś kto wkracza w dorosłe życie jest to fajny zastrzyk na start.
Warto zastanowić się najpierw czy ma to większy sens. Kiedyś nasi rodzice też odkładali całe życie na jakieś książeczki itp i po latach było to tyle warte co nic.
Cytat:Ewentualnie zwykle polisy
Moim zdaniem to już w ogóle słaby pomysł.
Tutaj przykład dlaczego: https://twitter.com/maniserowicz/status/...4609932288
Z sensowniejszych alternatyw o których ostatnio czytałem to np Obligacje skarbowe dla rodziców którzy pobierają 500+:
Więcej tutaj: https://www.zadluzenia.com/obligacje-skarbowe-500-plus/
Plus jest taki że jak wybierzesz 12 letnie obligacje (najdłużej) to masz 2% + inflacja która aktualnie w Polsce wynosi jakieś 2.5 a wszystko wskazuje na to że będzie rosło. Po 12 latach możesz coś z tymi pieniędzmi jeszcze zrobić. wrzucać dalej na lokaty itp. Minus jest taki że trzeba co miesiąc odkładać minimum 100zł no i musiałabyś się dogadać z rodzicami dziecka bo z tego co rozumiem to Oni muszą się tym zająć. Program znam tylko z neta, nie wgłębiałem się jeszcze na ile jest faktycznie dobry.
Średnio lokaty aktualnie są oprocentowane około 2%. Okej są lepsze typu 3-4 % na krótki okres z niedużą kwotą ale to musiałabyś co pare miesięcy rzucać te pieniądze do różnych banków a tego robić Ci się na pewno nie będzie chciało. Więc jeśli wybierzesz konto oszczędnościowe (średnio 1%) lub lokata (średnio 2%) to finalnie przez inflację i tak tracisz więc nie ma to żadnego sensu
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-07-2019, 16:05 przez ~eL.)
Nie wiem czy inwestowanie w lokatę jest w obecnych czasach takim dobrym rozwiązaniem nawet jeśli chodzi o kwestię oszczędzania na przyszłość dla dziecka. Proponowałbym odłożyć kase w kilku miejscach
na obligacjach
w obcych walutach
ewentualnie na koncie oszczędnościowym ( obecnie oprocentowanie kont oszczędnośćiowych jest praktycznie takie samo jak oprocentowanie lokat).
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2025, 14:35 przez Agik.)
Cześć. Interesuje mnie zagadnienie zegarków inwestycyjnych. Chciałbym najpierw poczytać o zegarkach, zdobyć podstawową wiedzę żeby zrobić kolejny i kolejny krok, wejść w ten świat z jakimiś podstawami. Czy możecie polecić mi jakieś pozycje? Książek w tym temacie są setki, ale wiadomo, jedne czyta się z przyjemnością, inne nie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-04-2024, 13:39 przez Agik.)
(09-01-2020, 12:49)Agik napisał(a): Owszem i sam sie zastanawiałem nad tymi obligacjami. Z drugiej strony jest to poważne zamrożenie pieniędzy (na ponad 4 lata). Z tego co wiem to oprocentowanie obligacji na krótszy okres jest o wiele niższe.
Według mojej wiedzy (sam dopiero przymierzam się do zakupu obligacji, więc jest to jedynie informacja teoretyczna) obligacje można wycofać w każdym dniu ich trwania bez utraty odsetek - jedyna opłata to ok. 0.7zl od każdej wielokrotności 100zl, czyli nawet w pierwszym roku jest to bardziej opłacalne od lokat. Ja miałem pomysł, aby wziąć tą 10-letnia i zerwać po upływie ok. 5 lat lub gdy wzrośnie ich marża.