Oj nie poradzę Ci mordko, ja to pracoholik od dekady byłem, teraz jesienna huśtawka nastrojów co do stosunku do pracy albo jest zaangażowanie na poziomie 130% i nie ma mnie dla nikogo albo 30% i przepracuje 2-3 godziny, zależy od dni. Sytuacje ekonomiczne-pandemiczna i sama inflacja raz mnie napędza a raz hamuje...
Jako twój wspólnik nie pozwoliłbym Ci na takie zachowania (lenistwo

), no ale ze mnie ciężki partner biznesowy bo przeważnie wymagam od kogoś tyle co od siebie czyli notorycznego zapie%$#% choć pracuje by się tego oduczyć

radzić ani mówić jak masz żyć Ci też nie będę, patrząc na syf jaki się dzieje to może lepiej przeleżeć ten grudzień na malediwach i się nie przejmować

ps. tam też możesz zabrać laptopa =x
