Walka trwa, ale nie z dniówkami, a ze zdrowiem. xD
Wczoraj myślałem, że wyciągnę nogi i trafiłem na oddział do szpitala.
Zamazałem swoje nazwisko na karcie pacjenta. :v
Po wstaniu złapał mnie taki ból po lewej stronie pleców że myślałem, że to koniec, a w trakcie gdy poszedłem do toalety to sikałem sobie krwią. xD
Generalnie to mój pierwszy pobyt we francuskim szpitalu oceniam na duży plus:
+ nie umarłem
+ personel miły 8/10
+ szybko wykonali mi badania
- nic mi nie wykryli i w ten sam dzień zwolnili mnie do domu
W trakcie drogi do szpitala na własną rękę wziąłem 2 x tramadol 100 mg i 1 x paracetamol 1g i w szplitalu chyba podali mi też jakieś środki przeciwbólowe dożylnie i pytali się co chwila czy boli to mówiłem zgodnie z prawną, że nie bo mnie te silne leki trzymały xD To wzięli mnie po paru godzinach zwolnili, a boleć mnie zaczęło mnie już znowu z samochodzie jak skończyło sie działanie lekarstw.
