sens socjologiczny społeczności polskiej mnie... najmniej interesuje
prawdą jest co piszesz że napewno część osób weszła do gry pod koniec gry, i jako osoba ogarnieta w temacie (jedna z nielicznych na forum) z pewnością wiesz że w bukmacherce ogromne znaczenie ma taktyka stawkowania, ja dzieki swojej po wygenerowaniu zysku ograniczylem straty w momencie kryzysowym. Nie jeden pewnie popełnil prosty błąd i wszedł z srednio wysoką, płaska stawka w niesprawdzone żródło (bo co to jest 10 typ win pod rzad ?) i trafil w gorszy moment i sie przejechał.
Ja korzystam z prostej zasady, którą polecam wszystkim grającym płatne typy. Wchodze do gry na dane źródło z niskim bankrolem - powiedzmy 200-300 zł, to jest kwota którą jestem w stanie przegrać na bukmacherce bo wiadomo to hazard, i też sie czasem traci. I dziele ten bankrol na jednostki, powiedzmy po 50 zł, i gram po 500 typy i obserwuje, czy idzie, czy nie idzie, jakie mecze gram, czym mogl sie typer kierować, i oceniam jego tok myślenia, czy ma sens czy nie. Bankrol podczas gry sie zmienia, jeśli maleje - to gram do końca az zjade do 0, ewentulanie jak mi się nie beda podobać jego typy to przerywam i uciekam z pozostałym bankrollem. Jesli sie zwieksza, to systematycznie zwiekszam ilość złotówek na jednostke wprost proporcjonalnie do wzrostu bankrolla. Jesli cos ugram, wyplacam 200-300 zł i gram za wygrane pieniadze, nie tracac nic w razie przegranej. Jesli zjade do 0 - trudno takie zycie nic nie trace, jesli cos ugram - to gram do momentu az mi sie cos zacznie nie podobac i wtedy zmniejszam ilość zł w przeliczeniu na jednostke aby ewentualna strata była jak najmniejsza.
A ze oszust ? to jak 90% "typerów" internetowych. Interesuje mnie bardziej moj zysk a nie to czy daje zarobic oszustowi czy nie.
Ty nie grasz / nigdy nie grałeś płatnych serwisów itp ?