Rano wstaję,oczy zaklejone
Jakoś obawiam się o moją siore
Wsiadam w tramwaj na lotnisko jade
Poznaje francuza,przybijam mu grabe,
Kupuje kompa i neta zakładam,
o FC z francuzem sobie pogadam,
Pobieraj pliki miły mój Panie,
Bo nie będe miał jutro kasy na śniadanie..
Pobiera pobiera kasa się dymi,zlecam wypłatę chodź komp mi nie trybi
Wypłata doszła wracam do kraju
biegnę do sklepu..
Kupuje merola ,chodź nie mam przy sobie mojego mentora,
Dupy wyrywam na moją kasę,coś mam dzisiaj niezłą passę
wracam do kraju mamę przywitam,
odpalę jej działkę marihuany,przyznam że sam jestem nieźle zjarany.
