(03-02-2015, 16:35)shaGuar napisał(a): U mnie to wyglądało tak:
- Wchodziło się po dwóch
- Badanie wzroku
- Mierzenie wzrostu
- Mierzenie ciśnienia
- Zadawali pytania: czy się jest na coś uczulonym/chorym
- Później za parawan, ściąganie majtasów i trzeba było odkaszlnąć
- Później czekanie na książeczkę i tyle
Po 2 tygodniach trzeba było przyjść ponownie, żeby podbić książeczkę.
U mnie rok temu było prawie tak samo, bo bez przedostatniego myślnika.
(03-02-2015, 16:35)shaGuar napisał(a): U mnie to wyglądało tak:
- Wchodziło się po dwóch
- Badanie wzroku
- Mierzenie wzrostu
- Mierzenie ciśnienia
- Zadawali pytania: czy się jest na coś uczulonym/chorym
- Później za parawan, ściąganie majtasów i trzeba było odkaszlnąć
- Później czekanie na książeczkę i tyle
Po 2 tygodniach trzeba było przyjść ponownie, żeby podbić książeczkę.
Cytat:U mnie to wyglądało tak:
- Wchodziło się po dwóch
- Badanie wzroku
- Mierzenie wzrostu
- Mierzenie ciśnienia
- Zadawali pytania: czy się jest na coś uczulonym/chorym
- Później za parawan, ściąganie majtasów i trzeba było odkaszlnąć 1
- Później czekanie na książeczkę i tyle Big Grin
Po 2 tygodniach trzeba było przyjść ponownie, żeby podbić książeczkę.
Słyszałem od znajomych, że było identycznie u mnie w poprzednim roku, tylko bez tego kaszlenia chyba.
Bez żartów, wezwani mają się rozbierać przy jakimś gościu, wchodząc we dwóch ? - umnie komisja jest przeprowadzana w szkole, gdzie przeważa grono brudasów nie ukrywając.
Jeszcze mi gwiazde zarysują, lakier jest cienki
Jestem przeciw tej komisji
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-02-2015, 19:12 przez sheko12.)
Najedź się bigosu dzień przed jak każą kaszlnąć to będzie ciekawie
Jak ja byłem kazali się rozebrać do gaci, poważyli, pomierzyli, sprawdzili wzrok (odczytanie literek z 2m ), kazali wyciągać ręce, żeby zobaczyć czy nie dajesz sobie w żyłę. Popatrzyła na kręgosłup i dała kategorie A z paragrafem
Później masz rozmowę z człowiekiem z WKU ( u mnie była bardzo ładna młoda panienka z którą można było porozmawiać nie na temat - chyba najdłużej u niej siedziałem ) poczekałem 30 min na książeczkę (już podbita) i do domciu.