(12-02-2014, 17:34)Seth napisał(a): hmm...przerobiłeś więcej niż 2-3 polskich i zagranicznych operatorów hostingowych oraz rejestratorów domen ?
Ewidentnie mylisz transfer z cesją. Jeśli o cesję chodzi, to absolutnie nie dziwi mnie mus wypełniania dokumentów. Cesja elektroniczna jest umową na gębę i główny rejestr może podważyć wiarygodność transferu elektronicznego. Co zresztą robi.
Rzecz w tym kto i jak utrudnia tę cesję. O to jak dopieprzyć klientowi by sobie dał spokój z zabieraniem domeny gdzie indziej, domeniarze mogliby napisać książkę grubości biblii. Ja też spokojnie popełniłbym w niej kilka akapitów.
Gorące chwile nadchodzą, gdy firma hostingowa pada na ryj, lub marka hostingowa przechodzi pod inną banderę. A przykładowo domenki kupione z trzeciej ręki, o czym niekoniecznie musiał widzieć
Natomiast nie wszędzie jest udostępniana możliwość pełnego zarządzania DNS domeny. Nie wszędzie jest w ogóle możliwość ingerencji w DNS.
Operatorów hostingowych i rejestratorów domen jest na polskim rynku więcej niż pokazuje pierwsze 10 stron w SERPach google - czyli tych najczęściej wymienianych.
Korzystałem z więcej niż z "2 - 3" operatorów i na każdym mogłem edytować DNS'y. To jest podstawa przy kupowaniu domeny. Być może nie trafiłem na idiotyczne firmy, gdzie jest to zabronione, bo zawsze korzystałem z tych polecanych.