Ze swojej strony polecam torcik brzoskwiniowo jogurtowy:
Skladniki:
2 jajka
160 g cukru
2 paczki cukru waniliowego
1 szczypta soli
100 g maki
1 lyzeczka proszku do pieczenia
8 platow zelatyny lub 1,5 paczki - 9 gramowych
1 puszka brzoskwin (850 ml)
600 g smietany kremowki
200 g serka Philadelphia
350 g jogurtu naturalnego
175 ml ajerkoniaku + 2 lyzki do nasaczenia
do ozdoby mozna uzyc posiekanych pistacji, marchewek i zajaczkow z marcepanu ( to na Wielkanoc )
Sposob wykoniania:
Zoltka oddzielic od bialek. Bialka ubic na sztywno z 2 lyzkami zimnej wody i szczypta soli, w miedzyczasie dodac 75 g cukru, 1 paczke cukru waniliowego, dodac zotka i dalej ubijac. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia, dodac do masy i delikatnie wymieszac. Ciasto wylozyc donatluszczonej formy (26 cm), wygladzic i piec okolo 20 minut w piekarniku nagrzanym do 175°C.
Biszkopt po upieczeniu wystudzic.
Zelatyne namoczyc. Brzoskwinie odcedzic i pokroic na male kostki. 250 g smietany ubic na szytwno i odstawic w chlodne miejsce. Biszkopt wyciagnac z formy i nalozyc na niego obrecz (tak sie to chyba nazywa d'oh! )
Polecam zakupic taka obrecz kazdemu, kto czesto wykonuje torciki jogurtowe, to naprawde wspaniala rzec
Serek Philadelphia, jogurt, 75 g cukru i reszte cukru waniliowego zmiksowac. Zelatyne pogdrzec na piecu (platki wczesniej odcinac ) i wymieszac z ajerkoniakiem, przelac do kremu, wymieszac, dodajac bita smietane, a na koncu pokrojone brzoskwinie. Crem wylozyc na biszkopt, wygladzic i wstawic do lodowki na okolo 5 godzin.
Reszte smietany i cukier ubic na szytwno i udekorowac torcik.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-06-2021, 07:30 przez Nubit.)
Polska jest najtańszym krajem w Europie i można się tu wyżywić za około 100zł miesiecznie.
Właśnie kończe taki miesiąc za 100zł. Musze powiedzieć, że ani razu nie byłem głodny-ba!-momentami byłem nawet przejedzeony, zapchany.
Nie zaliczam do jedzenia pica, co chyba oczywiste, bo jedzenie to jedzenia a picie to picie i na samą Cole wydałem koło 200zł(2 litry dziennie, czsami jescze wieczorem dokupowałem litrowa Colę).
A więc przechodząc do jadłospisu za 100 zł.
Aby przezyć miesiąc za 100 zł potrzeba:
1kg ryżu ok.3zł
1kg makaronu ok.2,5 zł
1kg kaszy jęczmiennej około 2 zł
6kg ziemniaków ok.8zł
2kg margarany ok 5 zł
150 bułek około 50zł
10 paczek Chochoszoków ok. 20
15 sosów do potraw jeden po około 50 groszy-około 7 zł, lub kilka sosów gotowych po ok.3 zł.
Razem około 100zł.
Zostało mi jescze 7 złotych z tej stówy. Nieźle.
Jak to jemy?
Rano zagtować gar sosu-mamy na 2 dni.
Pierwszy tydzień-makaron. 5 bułek dziennie, pół paczki Chocoszoków.
Drugi tydzień-ryż. 5 bułek dziennei, pół paczki Chocoszokw.
Trzeci tyedzień-kasza jęczmienna, 5 bułek, pół paczki Chocoszokwó.
Czwarty tydzień-6 kilo ziemniaków, 5 bułek , pół, paczki Chocoszoków.
Zamiast Chocoszoków można kupować krem czekoladowy-400 gr za 2,5zł albo zwykle kulki czekoladowe, można nabyć za 1-2 zł 300 gramów.
Także jadłsopsis jest sprawdzony i bardzo sycący-nawet zostało mi jeszcze trochę rużu i kaszy, bo kilogram na tydzień to naprawdę jest aż nadto.
Brakowało mi jedynie serków, jogurtów i rybek.
Ale bez problemu mogę taki miesiąc powtórzyć-mówię to jako osoba która lubi jeść, objadać się, czy nawet obżerać.
Jeden Władysław JAgiełło i masz jedzenie na cały miesiąc.
Pozdrawiam.
ostatnio w sumie nie jem jakos slodyczy, bo po co? ostatnim razem jadlem sobie jakies tam ciastka HIT o smaku jagodowym... dawno takiego ciezkiego kloca nie stawialem nigdy wiecej
Ja nie umrę pośród ognia, opon pisku, ludzi krzyku
Umieram każdego ranka, pomalutku i po cichu