cześć, zarejestrowałem się na tym forum głównie po to, by wziąć udział w dyskusji, a niedługo zaprosić Was do tworzenia czegoś wspólnie...
Opcjami binarnymi zajmuję się od stycznia, czyli już pół roku doświadczenia w garści mam. Początki były trudne i tak jak niektórzy w tym temacie, rzucałem kur..ami i twierdziłem, że to oszustwo i wyłudzanie pieniędzy. Ale na logikę - nikt mnie nie zmuszał, sam chciałem spróbować i sam wpłaciłem depozyt, nikt mi lufy do głowy nie przystawił. Stwiedziłem, że trzeba odzyskać kasę (już nie mówiąc o zarobku) i drugi raz wpłaciłem depozyt.
Za pierwszym razem straciłem całość depozytu - 200€ plus darmowy bonus. Popełniłem błąd, o którym tutaj piszecie - zaczałem od 60s bo liczyłem na szybki zysk, stawiałem po 20€, bo po 5€ to za wolno bym zarabiał. Okazało się, że zamiast zarobić to wtopiłem całość.
Za drugim razem wpłaciłem 300€ i już nie brałem żadnego bonusu. Przerzuciłem się na opcje CALL/UP, choć kusiły mnie one touch, ale wydawało mi się nieprawdopodobne żeby udało się spełnić warunki one touch i zyskać 600 czy 700%. Zdecydowałem się więc na inwestowanie w CALL/UP i założyłem sobie, że wrócę do 60s tylko jeżeli uda mi się z tych 300€ zrobić 600€. Chciałem wypłacić 200€, które wcześniej straciłem, wypłacić 300€ depozytu nr dwa i zostawić sobie stówę na dalszy obrót.
Stawiałem po 25€ czyli najniższa stawka. Na innym forum sugerowali by stosować progresję, ale wolałem swoją metodę. Tygodniowo 10 transakcji niezależnie czy będą trafione czy chybione. Nie będę opisywał każdej z transakcji, bo za duzo czasu by to zajęło.
W każdym razie transakcji do odzyskania 200€ zrobiłem prawie 40, bo 3 razy się udawało, raz pudłowałem, znów się udawało kilka razy, znów jedno pudło. Muszę przyznać, że jak odrobiłem stówkę to kusiło by zacząć stawiać nie 25 a 50€, ale konsekwetnie trzymałem się swoich założeń. Po miesiącu cierpliwej (choć było to trudne) gry udało się odzyskać 200€.
Doszedłem do etapu, w którym wypłaciłem 200€, 300€ czyli oba depozyty i zostawiłem 200€ do dalszego obrotu. Nie popełniłem błędu i nie rzuciłem się na 60s. Dalej stosowałem CALL/PUT, ale pozwalałem sobie sporadycznie na 50€ a nie tylko 25. W maju byłem na etapie drugiej wypłaty - wypłaciłem równowartość 580€. Zostawiłem 200€ na kolejne transakcje.
Po drodze miałem jeszcze 2 wypłaty.
Aktualnie mam na koncie 1227€ i będę zlecał następną wypłatę na 1000€, końcówka zostanie na następne transakcje.
Zakładam sobie, że wypłacam pieniądze raz w miesiącu niezależnie od tego ile jest na koncie (to też zabezpieczenie przed ewentualnym padem brokera). I obecnie pozwalam sobie już na zabawę z 60s. W jednej serii inwestycyjnej w 60-tki stawiam do pierwszej skuchy. Stawiam na jedną parę walutową czy towar.
Pewnie należałoby powiedzieć także o metodach. Stosowałem płatne sygnały, ale zdarzało się, że były chybione. Polegam więc na własnych obserwacjach, intuicji i złotej zasadzie, że jeśli cena idzie w górę (lub w dół) gwałtownie i nagle się odbija w drugą stronę (w dół lub w górę) to obstawiam kierunek, w którym cena się odbiła.
Inwestuję w kilka konkretnych rzeczy i przeważnie w godzinach wieczornych gdy już wszyscy w domu śpią, nikt nie zawraca gitary, nikt nie marudzi że trzeba wyjść do sklepu czy z psem.
W inwestowaniu 60s stosuję metodę, którą widziałem na filmiku Inwestor25. Jest to kolosalne ryzyko, ale bez ryzyka nie ma zabawy. Metoda sprawdza się pod warunkiem, że mamy szybki internet, nic się nie zawiesza i mamy zimną krew.
Aby potwierdzić moje słowa odnośnie 60s poniżej wstawiam ostatnie screeny
Oczywiście podkreślam, tak jak niektórzy forumowicze, że opcje binarne są ryzykowne i nie są łatwym sposobem na pieniądze. Zauważyłem, że osoby które na początku tematu miały hurrrra optymizm same stwierdziły po czasie, że nie jest to takie proste i nie da się zarobić bez ryzyka.
Osobom, które narzekają że straciły depozyt i twierdzą, że to oszustwo polecam zastanowić się gdzie WY popełniliście błąd i gdzie w WAS leży przyczyna porażki. Czy to, że sąsiad ma lepszą głowę do interesów i założył firmę i dobrze zarabia to oszustwo bo Wy nie umiecie rozkręcić biznesu albo firma Wam upadła po pół roku? Są ludzie, którzy świetnie odnajdują się w bukmacherce, są osoby które mają farta w lotto, są ludzie którzy świetnie radzą sobie w hyipach, są osoby które świetnie sprzedają jakieś produkty w MLM, są ludzie którzy rewelacyjnie tworzą strony internetowe pod systemy typu Prolink czy SeoPilot, a są osoby które mają nosa i potrafią wytrzymać presję podczas obstawiania forexowego czy w opcjach binarnych.
Nie mniej jednak wszystkim życzę sukcesów i dużych zarobków, bo po to tu przecież jesteśmy. Otwórzmy jednak oczy by uświadomić sobie, że nie każdy zarabia w Internecie. Trzeba mieć do tego nosa i smykałkę by znaleźć tą odpowiednią metodę i wydusić z niej ostatnie soki