Hiszpański earner ppa aresztowany za promowanie fake aplikacji rzekomo szpiegującej/włamującej się na konta użytkowników aplikacji mobilnej Whatsapp.
Pozornie wyglądało to niewinnie
Jego zarobki liczone są na około 40 tysięcy euro, zgarniając ponad 11 tysięcy pobrań w 2 miesiące.
Z wiadomości wynika że użył viralnego skryptu do rozsiewania wiadomości między użytkownikami serwisu, każda kolejna osoba aby skorzystać z "hacka" umieszczała(lub rozsyłała) informacje o aplikacji za pośrednictwem swojego konta dzięki czemu zdobyła ogromną i szybką popularność.
Aplikacja została zgłoszona jako groźna pod kątem nielegalnych działań(włamywanie na konta) a nie wyłudzania pieniędzy jednak nie wiadomo jak dalej potoczy się sprawa.
Cytat:art. 286 § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Cytat:art. 286 § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Dlategoż warto wrzucić informację iż owe hacki są tylko wersjami demonstracyjnymi aplikacji, które kiedyś mogłyby istnieć
Daniel, ten paragraf nijak ma się do PPA. Ludzie wypełniają ankiety, kasa idzie z SMSów do reklamodawcy, a nie do nas, my nie zmuszamy do wypełniania płatnych ofert, są też darmowe.