Sprawdź:
YouTube, a co za tym idzie, Google, wygrało historyczną sprawę sądową, w której sąd uznał, że firma z Mountain View nie jest odpowiedzialna za umieszczane w serwisie pirackie filmiki.
Firma YouTube Inc., która należy do wyszukiwarkowego giganta Google, wygrała w sądzie historyczną (przynajmniej dla siebie) sprawę o prawa autorskie. Mianowicie sędzia sądu okręgowego Louis Stanton uznał, że zarówno najpopularniejszy serwis wideo, jak i jego właściciel nie są odpowiedzialni za umieszczanie przez użytkowników pirackich materiałów na łamach YouTube'a, ponieważ są chronieni przez akt prawny Digital Millennium Copyright Act. Według tej ustawy, serwisy z materiałami wideo są prawnie chronione dopóty, dopóki współpracują z producentami i w ramach tej współpracy zgadzają się na usuwanie materiałów chronionych prawami autorskimi.
Stroną oskarżającą YouTube'a była grupa medialna Viacom, do której należy między innymi MTV Networks oraz Paramount Pictures. Viacom twierdziło, że YouTube umyślnie narusza prawa autorskiej poprzez niepodejmowanie żadnych kroków wobec jawnych przykładów naruszeń tych praw. Viacom posunęła się do tego stopnia, że oskarżyła YouTube'a o świadome czerpanie finansowych korzyści z piractwa.