Sprawdź:
Dzień dobry Wszystkim, opiszę kontynuację i zakończenie moich przygód z Fundico. Jak już wcześniej pisałem, pod wpływem ostrzeżeń z KNF postanowiłem wycofać swoje inwestycje (jedna za 1000, druga za 2700 zł). Jako że uznałem firmę za piramidę na etapie, w którym już nie wypłaca pieniędzy, postanowiłem zrobić to podstępem. Zgłosiłem się na chętnego na ich ofertę pracy przy prowadzeniu strony internetowej, jednak pod warunkiem, że wcześniej zwrócą mi moje inwestycje dla wykazania swojej wiarygodności. Przez jakieś 3 miesiące dzwoniłem do nich co tydzień i słyszałem że dostanę zwrot niebawem, i tak dostawałem go w częściach z czego ostatnia wpłynęła wczoraj. Z jednej strony to, jak długo musiałem ubiegać się o zwrot inwestycji świadczy na niekorzyść firmy, ale czyni jeszcze z nich piramidy w moich oczach. Może po prostu być prowadzona przez nierozgarniętych ludzi. Jednak pan prezes Skiba prowadził już chyba 10 Nuppexów, Zawexów i innych firm-krzaków, mógłby się już ogarnąć. Na razie dobrze ogarnia pieniądze od ludzi. Na korzyść Fundico przemawia jednak fakt, że moje inwestycje musiały zostać sprzedane komuś innemu, więc PRAWDOPODOBNIE są dotyczą one realnych spraw sądowych, a nie przypadkowych numerków spraw z dopisanymi kwotami. Z drugiej strony prowadzenie dla nich strony oczywiście wiąże się z inwestycją kilku tysięcy złotych, co może być kolejną próbą wyłudzenia. Ostatecznie mój werdykt na temat Fundico to zdecydowane nie wiem, nikogo nie zachęcam ani nie zniechęcam. Sam po kilkumiesięcznych próbach wycofałem wreszcie środki i już więcej tam nie zainwestuję. Pozdrawiam