Widzę, że zamiast czas świąt spędzać w miłej rodzinnej atmosferze, to wolicie się kłócić

Co do meritum sprawy, to oczywiście racja jest po stronie Damiana

Potencjalny Kowalski musi mieć możliwość zapoznania się z kosztami usług, możliwościami złożenia reklamacji. Pisanie o tym, że oferując usługę subskrypcyjną sami jesteśmy oszustami i to nasza wina jest lekką nadinterpretacją. Producenci alkoholu nie mają przecież w zamyśle tego, że dzięki ich produktom będą pijani kierowcy, którzy zabiją niewinnych ludzi na drodze. Ale tak samo jak w przypadku alkoholu,gdzie każdy kupujący ma pełną wiedzę na temat skutków spożycia, tak samo włączający usługę musi mieć dostęp do niezbędnych informacji. To czy skorzysta z tej możliwości, to już jego sprawa.
W każdej sprzedaży usług jest naciąganie, od telefonii komórkowej po telewizje i zmianę operatora prądu.
Damian idiotami nazywał jedynie ludzi, którzy zarzucają nam, że mamy legalne programy, bo jest stopka, koszt, dane firmy...