Sprawdź:
Cześć wszystkim ,
piszę tego posta z nadzieją, że mi pomożecie. Mam 21 lat, w zeszłym roku zdałem maturę i zacząłem studiować zaocznie. W tym samym czasie dostałem też pracę na etacie.
Jeszcze chodząc do szkoły zacząłem myśleć o własnym biznesie. Zweryfikowałem dużo tematów i padło na jeden konkretny. Chodzi o sprzedaż dosyć jeszcze niszowych produktów w Polsce (z oczywistych względów, nie podzielę się informacjami na temat branży). Zacząłem od samodzielnego sprowadzania produktów z zza granicy. Jeździłem w weekendy, czasami urywałem sobie do tego dzień ze szkoły, piątek czy poniedziałek. W szkole szło mi dobrze dlatego nie było problemu. Mimo kosztów wynajmu busa i paliwa, biznes był opłacalny i dosyć zyskowny.
Udało mi się odłożyć trochę pieniędzy i w listopadzie 2019 założyłem działalność gospodarczą, żeby móc nawiązać stałą współpracę z jakimś producentem. Tak też się stało. Obecnie oferuję produkty dwóch producentów - jeden z EU drugi spoza.
Teraz rzadko gdziekolwiek jeżdżę bo logistycznie wszystko mam zapewnione od strony producentów. Moim jedynym zadaniem jest sprzedaż klientowi detalicznemu oraz poszukiwanie nowych klientów B2B. Wiadomo co się z tym wiąże - oferty mailowe, telefony, przygotowanie strony www, ogarnianie portali aukcyjnych.
Doszło to do tego etapu, że zaczyna mi brakować czasu. A może inaczej, ciężko jest mi pogodzić etat z biznesem. Niby pracuje w biurze ale nikt nie patrzy mi na ręce podczas pracy także od czasu do czasu mogę odpowiedzieć na maila czy zadzwonić. Wydaje mi się jednak, że to wciąż za mało. Nieraz bywa tak, że mam nawał obowiązków w pracy i w tym samym czasie dostaje 10 telefonów od potencjalnych nabywców moich produktów.
Przechodząc do sedna, rezygnując z etatu pozbawiam się pewnej (nie aż tak małej) sumy pieniędzy co miesiąc a na ten moment nie utrzymam się z własnej działalności (albo będę miał na styk z miesiąca na miesiąc) - ZUS (po odejściu z etatu składka wzrośnie), księgowa, koszty mieszkania, studia, samochód, jedzenie. Stąd moje pytanie do was: czy rezygnując z etatu mam realne szanse na pieniądze ze zleceń typu prowadzenie fanpage’y, copywriting czy obsługa cudzych sklepów online lub portali aukcyjnych? Tego typu rozwiązanie dałoby mi dużo większą swobodę działania we własnym biznesie. Byłoby to zdecydowanie bardziej zbliżone do tego czym się zajmuje i nie kolidowałoby mi z wykonywaniem zleceń (obsługa czyichś fanpage’y i mojego w międzyczasie / sprzedaż w cudzych sklepach i w swoim jednocześnie / pisanie tekstów dla kogoś i dla siebie jednocześnie). Pisanie zawsze przychodziło mi z łatwością, kontakt z drugim człowiekiem też a E-commerce jest tematem w którym posiadam już jakąś wiedzę i chciałbym się dalej w tym kierunku rozwijać.
Pozdrowienia dla tych którzy przebrnęli przez tekst

Dajcie znać jaka jest wasza opinia na ten temat! Jestem otwarty na nowe pomysły i propozycje.
P.S. W żadnym wypadku, nie jest to błaganie o pomoc czy użalanie się nad sobą

Chcę tylko znać opinie ludzi którzy siedzą w tym od dłuższego czasu i są w stanie mi doradzić.