Wokół efajek jest dużo mitów, to jest spowodowane sporym lobby któremu nie na rękę jest to że ludzie przestają jarać szlugi, a jak łatwo się domyślić ludzie Ci mają gigantyczne fundusze i taki rynek EP z góry jest na przegranej pozycji. Dla polityków też to jest nie na rękę, przecież z papierosków mają spore wpływy a z takich EP tylko VAT, więc jest problem bo pieniążki uciekają, chociaż z tego co słyszałem to chcą EP podciągnąć pod TYTOŃ, jeb&^&%.
Ja Wam powiem jedno, 3 lata temu rzuciłem palenie (paliłem od 6 podstawówki nałogowo), a jarałem bardzo dużo bo paczkę czerwonych lm na dzień, doszło do tego że miałem non stop zatkany nos, kaszlałem, miałem flegmę a czasem krew mi leciała, co w wieku 25 lat (wtedy) nie rokowało za ciekawie.
Udało mi się przerzucić na efajka i pomimo tego całego pier_)*#* polityków i opłacanych przez big tobacco lekarzy uważam to za najlepsze co mogłem zrobić, bo od nikosi jestem tak uzależniony że nie wytrzymam bez niej kilku dni i wiem że żadne gumy, czarodziejskie plasterki czy inne ticktaki nie pomogłyby mi równie dobrze. Skąd ? Bo już nie raz rzucałem palenie przy pomocy takich wynalazków i prędzej czy później wracałem do kopcenia. Przy efajku mam teraz na szlugi totalnie webane

wręcz drażni mnie smród papierosów. Wszelkie problemy wcześniej wymienione zniknęły, czuje się o wiele lepiej, nałóg mogę zaspokoić a z nikotyną zszedłem do 3mg (coś ala super, super, super light) i co najważniejsze nie słucham pier^&^%* polityków, tylko samego siebie, bo widzę rozniecę i nie potrzebuje zaleceń żadnego barana który mi będzie mówił co dla mnie jest lepsze.
Także jak chcecie wierzyć w "wodę w płucach" i "kaktusy w gaciach" to wierzcie, wasza sprawa, tylko pamiętajcie że mózgi macie k%$@ od myślenia !
Piona, właśnie puszczam buszka z Balroga !
