(10-06-2015 09:41)Voldir napisał(a): @[Gore]
Dziwne jak by Cię nazwali IDIOTKA, kiedy mają darmową pomoc. Mnie życie nauczyło czegoś zupełnie innego, a studiów nie skończyłem, bo nie miał mi kto ich opłacić, tak jak dzisiaj to robi 70% rodziców tych "studencików", którzy myślą że rozumy pozjadali i on nie pójdzie na kasę za 1200 zł, bo to poniżej jego godności i kwalifikacji. Poza tym ja od 19 roku życia pracowałem w Niemczech, także nie miałem nawet jak skończyć tych studiów i nie wiem jak to studenci sobie pomagają. Na tym forum bardzo wiele osób zna angielski, ale zapewniam Cię, że takie opisy: "How to make money on net" nie wiele Ci pomogą, bo z reguły są to zwykłe piramidki finansowe, lub opisują jak to zarobić cudownie hokus pokus 10000 zł miesięcznie, nic nie robiąc. To jest najzwyklejszą bzdurą. Gdy się nie ma czasu to się nie bierze za zarabianie, bo jeśli Ty nie masz czasu, żeby się uczyć, czy dokształcać, to w jaki sposób chcesz go znaleźć, aby zarabiać? Nie rozumiem tego. No to niech sobie to step by step w krajach rozwiniętych będzie, ale tu jest Polska i trzeba twardo stąpać po ziemi, a nie żyć wiecznie z głową w chmurach jak 90% Amerykanów.
Tutaj się grzecznie przywitałam i przedstawiłam i zostałam za to brutalnie obsabaczona.
Polacy nie potrafią zrozumieć, że serdecznością i uśmiechem można więcej osiągnąć niż brutalnością i pokazywanie, kim to ja nie jestem i że za darmo, to palcem nie kiwnę, bo nie jestem idiotą.
Na szczęście w innych krajach są idioci, którzy bezinteresownie pomagają i są dumni z tego, że mogli komuś podać pomocną dłoń.
Poświęciłam trochę czasu na anglo i rosyjsko-języczne fora na temat zarabiania. Dużą pomoc oferuje najstarszy i największy portal Astalavista.
Zaczepiłam się na trzech forach, gdzie mnie serdecznie przywitali (nie obsabaczyli, nie wyrzucili mojego postu do kosza, jak tutaj) i wytłumaczyli w jaki sposób się zarabia w Internecie i krok po kroku przedstawili metody zarobkowania.
I nie są to piramidy finansowe tylko praca, którą się wykonuje, jak np korekta tekstów, Internetowa Sekretarka, projektowanie kartek, dyplomów, różnego rodzaju Center Calling. Ale tutaj potrzebna jest znajomość angielskiego, ale nie taka, że potrafi się wypowiedzieć łamaną angielszczyzną kilka słów, ale ta na poziomie komunikatywnym.
Do tej pory (po 18 godz.) od wpisania w Astalavista zdania: "Make your own home bussines" znalazłam kilka konkretnych ofert.
W rozwiniętych krajach już prawie 30% pracy wykonuje się przez Internet. - Nie jakieś tam naciągnie ludzi, tylko normalna praca.
Studiów nikt nikomu nie musi opłacać, bo w Polsce opłaca je państwo. Są stypendia, praktyki studenckie i wymiany do różnych krajów na różnych kontynentach, więc nie trzeba mieć bogatych rodziców, aby studiować.
Nigdzie nie napisałam, że nie mam czasu się uczyć, tylko, że nie mam czasu na śledzenie wątków, których jest tu kilkanaście tysięcy, a które i tak niczego nie wyjaśniają. Poza tym chcę wykorzystać już nabyte umiejętności.
Jeżeli ktoś pomyli drzwi, to delikatnie zwraca się uwagę, a tutaj brutalnie dostaje się kopniaka. - To już taka polska specyfika, ze uśmiech i serdeczność jest grzechem głównym, a jak ktoś tylko o coś poprosi, to zostaje brutalnie wykopany.
Oczywiście bez obraźliwych epitetów typu "studenciki" nie mogło się obyć.
Zastanawiam się skąd w tobie tyle agresji, nienawiści i pogardy wobec tych, którzy nie myślą twoimi kategoriami?