Sprawdź:
Witam! Pełnoletność jest z pewnością odpowiednim wiekiem, żeby się wziąć za siebie, a ponieważ zmusza mnie do tego też sytuacja - muszę zacząć zarabiać. Chciałbym poprowadzić coś większego niż zwykły dziennik opierający się na jednej technice zarabiania - chcę połączyć ze sobą wszystko co wiem i założyć własną, poważną działalność. Wiedzę jako tako mam, motywację ogromną, a i pracowitość nie jest dla mnie słowem obcym. Problem w tym, że jestem maturzystą i jedynym facetem w domu, dlatego nauka i obowiązki nie pozwalają na pochłonięcie się pasji. Mimo wszystko w przeciągu
11 miesięcy (zacząłem w listopadzie), chcę zbudować zarobek rzędu 3000zł miesięcznie. Może i nie dużo, po miesiącu w PPA da się zarobić więcej, ale taką zabawę mam już za sobą. Przestało mnie interesować wrabianie innych, wolę zająć się czymś poważnym, pewniejszym, a do tego chcę łączyć swoje zainteresowania - zarobki schodzą na drugi plan.
Problem w tym, że mam tylko zarys tego co chcę wcielić w życie, ale wszystko jeszcze przede mną, a poważnie zajmę się tym po maturach w czasie przerwy wakacyjnej.
Nie jest łatwo pogodzić naukę, pracę i obowiązki domowe. Kilka godzin w szkole, potem kolejne tyle przy zadaniach z matematyki i fizyki (nie jestem jakiś wybitny, taki przeciętniak, który aby napisać tę maturę musi jednak nad sobą pracować), dodatkowe zajęcia, oraz dom w większości na mojej głowie, ze względu na problemy zdrowotne mamy. To bardzo dużo obciążenie, a chcąc wyciułać jeszcze godzinkę na dziennie na zabawę z informatyką i kolejną godzinkę na rozwijanie zainteresowań tracę jakikolwiek wolny czas na rozrywkę oraz życie towarzyskie w ciągu tygodnia. Ucieczką są weekendy, ale i one często są zawalone. Żałuję, że nie zacząłem poważnie wcześniej. Młodsi - macie przestrogę.
Co potrafię?
- tworzę profesjonalne filmy w oparciu o Movie Vegas Pro oraz Adobe After Effects
- średnio-zaawansowany php
- podstawy html
- umiejętność prowadzenia strony internetowej
- zaawansowany angielski
- rozległa wiedza na temat pozycjonowania
- całkiem spora wiedza na temat marketingu internetowego
- spora znajomość inwestycji, giełdy oraz zmian na rynku
- bardzo dobre obycie w tenisie - dobre wyniki bukmacherskie
Dodatkowe pomocne cechy:
- umiejętność odkładania decyzji do ostatniej chwili
- cierpliwość
- pracowitość
- kreatywność
- logiczne myślenie i umiejętność znajdowania prostych rozwiązań
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2013r
Ostatnie dwa miesiące spędziłem na dopieszczaniu umiejętności oraz tworzeniu "siatki ludzi". Zacząłem już od budowania społeczności, bo wiem, że to podstawa - bez ludzi nie ma pieniędzy. Celuję póki co w moje zainteresowania, chcę utworzyć również do tego strony internetowe, ale to w późniejszym terminie. Zająłem się trochę jako przedstawiciel PPI i dzięki temu zbieram pierwsze pieniądze które oczywiście dalej pójdą w rozwój.
Podsumowując z czym startuję na nowy rok:
- zadbany, aktywny, zagraniczny, tematyczny fanpage [mój przyszły "produkt" oparty na moich zainteresowaniach, pokładam w tym duże nadzieje] (100-250 like na post) 3,6k+ polubień
- zadbany, aktywny, zagraniczny rozrywkowy fanapge (200-400 polubień na post), 4,5k polubień
- kanał YT tematycznie powiązany z fanpage`m, ale nigdy ze sobą nie łączony, 16 filmów własnej produkcji, ok 500-600 wyświetleń dziennie, 2100+ subskrybujących
- strona dająca ruch 300-1000 wyświetleń dziennie pod PPI (ostatnio coś nawala, ale przy wkładzie odrobiny pracy wrócę do 800-1200) - generująca dzienny zysk 5-10$ (jak wrócę do poprzednich wyświetleń 9-12$). Aktualnie mój jedyny zarobek
- kwota do inwestycji: ok 900zł
Może i nie dużo, ale ostatnie dwa miesiące tyrałem jak wół od rana do wieczora. Edycja jednego filmu zajmowała mi od 3 do 25 godzin, ale pasjonuje mnie to dlatego nad tym siedziałem. Zresztą mój dzień wyglądał tak: pobudka, szkoła, matematyka, zajęcia dodatkowe, fizyka, troszeczkę zabawy z informatyką, i spać. Ale niestety na realizowanie własnych pomysłów brakuje mi czasu. Dlatego głównie dbam o to co mam teraz, i z grubej rury wystartuję w maju. Mimo wszystko dzień po dniu będę rozszerzał to co mam.
Wyszło całkiem dużo tego, a nuż ktoś przeczyta
