Drugi projekt nie jest o tyle powiÄ…zany z moimi zainteresowaniami, lecz jest ciekawy dla mnie zwyczajnie.

Wypalenie u mnie pojawiało się gdy robiłem każdego dnia to samo, skupiając się na tym samym. Szybko się nudzę, szybko tracę zainteresowanie, wypalam się momentalnie gdy widzę monotonnie.
Pewnie nie uda mi się tego uniknąć w 100 procentach, lecz mając kilka różniących się od siebie projektów, mogę przenieść uwagę z jednego na drugi. Efekt monotonni będzie mniejszy, bo i tematy inne, produkty także a i metody promocji.
Może się okazać, że po jakimś czasie skupię się tylko na dwóch albo jednym odrzucając tego co przynosi najmniejszą satysfakcję finansową jak i prywatną.
Kasa nie ciśnie, na spokojnie będę robił swoje. Żadna z tych "nisz" nie jest krótkoterminowa, to nie sprzedaż masek czy płynów dezynfekujących

.
A co do motywacji to wiele rzeczy robiłem aby się samemu napędzać. Tak opornej osoby to ja nie poznałem nigdy w życiu, dlatego wspomniałem, że głównym wrogiem jestem ja sam.
Ustawiałem plany dnia w kalendarzu z przypomnieniami, listę zadań w Keep, mam także na ścianie wypisane w tabelce najważniejsze rzeczy (tuż obok twarzy jak siedzę przed komputerem). Czytałem różne książki i takie jak 4 godzinny system pracy czy fastlane są ok, tak te typowo kąłczingowe strasznie mnie odrzucają. Wymyśliłem sobie system nagród i kar w zależności czy wszystkie punkty z danego dnia ogarnę. Nawet poszedłem nieco w minimalizm wywalając część niepotrzebnych rzeczy, które trzymałem tylko dla sentymentu. Mieszkanie jest mniej zagracone, mniej rzeczy odciąga moją uwagę i jakoś tak lżej się czuję z tym.
Co jakiś czas też muszę z sobą porozmawiać. O planach, oczekiwaniach, celach, czego pragnę, co chcę osiągnąć, czy to ma sens itp. W myślach to do mnie nie dociera tak dobrze jakbym chciał. I może to się niektórych wydać śmieszne lub nawet podchodzące pod jakąś chorobę, to lubię na głos mówić w lesie takie rzeczy. Oczywiście nie drąc się aby grzybiarze się przestraszyli

.
No i tak to wyglÄ…da u mnie.
Wczorajszy dzień był produktywny, to co chciałem przy K zrobiłem. Dzisiaj biorę się za C.
