REAKTYWACJA
Hej, cześć! Mam na imię Mateusz, w tym roku skończyłem 19 lat. Po ponad dwuletniej przerwie w prowadzeniu dziennika (który i tak jest na prawdę krótki) zdecydowałem, że zacznę go kontynuować. Tym razem w grę wchodzą już większe pieniądze, więc być może będzie ciekawie. Nie chodzi mi jednak o duże zainteresowanie, a o zmotywowanie się do regularnej pracy i nie wydawanie pieniędzy na głupoty, a prowadzenie dziennika na pewno mi w tym pomoże. Przy okazji mam nadzieję, że zachęcę do zarabiania innych użytkowników forum, którzy tylko przyglądają się dziennikom!
Lubię sobie troszkę popisać, dlatego też nie obejdzie się bez ściany nic nie wnoszącego tekstu. Zarobki i rzetelność poprzedniej części pozostawiają wiele do życzenia. W dodatku dziennik został porzucony z dnia na dzień, chyba z braku motywacji i małych zarobków w stosunku do potrzeb. Mimo to przez te dwa lata wydarzyło się na prawdę dużo, a samo zarabianie w Internecie nie poszło do końca w odstawkę. Wtopiłem trochę kasy, trochę zarobiłem. Doczekałem się też pierwszej zamiany internetowej sumki na banknot, co sprawiło niesamowity uśmiech na twarzy. Trzy cyferki "300" zamieniły się w 3 banknoty - mimo, że ich wartość się nie zmieniła, to radość z posiadania - znacząco. Doczekałem się także kilku wypłat z OGAds oraz znośnej sumki z ankiet na jednym portalu.
Screen z Prolifica dodaję wraz z ostatnią, soczystą ankietą za £11

ale niestety nie potrafię go powiększyć i jest miniaturką :\
Po kursie funta w momencie wypłacania tych pieniędzy wyszło
niecałe 500 zł. Dla zainteresowanych, ankiety robiłem na
https://app.prolific.co/
Z OGAds w sumie wpadło
$305, dla leniwych w przeliczeniu jakieś
~1130 zł przy kursie w momencie wypłat. Niby całkiem spora suma, ale rozkładając to na tak długi czas nie wychodzi nawet 100 zł miesięcznie. Cały czas coś wpadało, ale po aktualizacji od Google wszystkie filmiki spod niszy "hack" wyleciały z obiegu i pasywne grosze przestały się sypać. Nadeszła pandemia i małe olśnienie, w 3 tygodnie zarobiłem około 1.5k, później doszedł jeszcze skromny tysiąc. Wszystko oczywiście wydałem na hazard i imprezy, bo po co zainwestować albo chociaż odłożyć XD Później miałem długie przestoje, problemy w życiu prywatnym i "wyskoki". Obrałem nowy sposób i zarabiałem sobie 200 czy 300 złotych tylko wtedy, kiedy potrzebowałem, a później cały tydzień wegetacji jeśli chodzi o pieniądze.
Jednak dokładnie 3 miesiące temu nadszedł przełomowy dzień w moim życiu. Od tego momentu do dziś przewinęło się 90 dni. 90 dni skrajnych emocji, od załamania po maniakalną radość, smutek i szczęście z bólem na zmianę. Było i wciąż jest ciężko z powodu problemów prywatnych jak i braku perspektyw, który sam sobie zafundowałem, jednak staram się zmieniać mentalność. Zrozumiałem, że mam już 19 lat, za 8 miesięcy czeka mnie matura (po 4-letnim technikum), a ja wciąż nie mam planu na siebie i nie zarabiam sensownych pieniędzy. Czas to zmienić. Wróciłem ze starą wiedzą, przekopałem trochę Internetu, zacząłem zbierać doświadczenie metodą prób i błędów, nie kupując żadnych mentoringów - nawet nie miałem na nie funduszy. Ale w końcu się udało. Od tych 3 miesięcy nieregularnie zarabiam (dodam tylko, że nie są to ankiety ani OGAds, czyli moje dwa niewypały, które zostawiam za sobą). Mam zamiar wprowadzić do tego wszystkiego uporządkowaną regularność, aby było tylko lepiej i więcej. I przede wszystkim ograniczyć wydatki, bo wzrost potrzeb niestety rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu zarobków i jeśli nie próbuję się opanować, to i tak wydaję wszystko, co zarobiłem - na rzeczy zbędne oczywiście. A to przecież nie jest moim celem. Chcę zbudować sobie przyszłość, w której nie będę pracował na czyjeś miliony, 8 godzin dziennie, przez 5 dni w tygodniu. Przyszłość, w której nie będzie etatu.
Czas najwyższy na powrót, a raczej początek z przytupem. Wszystko wcześniej było jedynie nieudolnymi próbami.
NOWY POCZĄTEK
Przechodząc na chwilę do cyferek, bo to cieszy najbardziej - wczorajsza dniówka była póki co rekordową. Siadło
730 złotych w jeden dzień. Zazwyczaj dzienny zarobek waha się w granicach 150-350 złotych, więc póki co będzie ciężko przebić ten wynik.
Z postanowień - 100 zł dziennie staram się odkładać do skarbonki. Są dni, że odłożę tam okrągłe 0, a są dni, że odłożę 200. Chociaż po ostatnich dniówkach wleci do niej na pewno dużo więcej, a te wydają się nie przestawać rosnąć - w końcu bez przerwy zdobywam wiedzę i doświadczenie. Skarbonkę planuję otworzyć pierwszego grudnia. Będzie to miły zastrzyk gotówki na zimę, który mam nadzieję zostanie sprawnie zainwestowany.
Póki co mam 2 pomysły, które chcę zrealizować. Aktualny stan rzeczy ani trochę mnie nie zadowala - dzienny zarobek jest zdecydowanie za mały i zbyt niestabilny aby być spokojnym. Głównym celem będzie zarobienie na te dwa małe projekty. W przyszłości chciałbym je połączyć w jedną całość, ale zobaczymy czy to w najmniejszym stopniu wypali. Mam też trzeci, poboczny plan - któregoś pięknego dnia chcę zainwestować wolne 1000 złotych w jakąś obiecującą kryptowalutę.
Dziennik będę aktualizował co sobotę. Na razie jedynie postawię sobie krótkie cele do zrealizowania na końcówkę tego tygodnia i cały następny. Zysk od poniedziałku do dziś wyniósł ponad ~1.1k. Nie liczyłem tego dokładnie, bo nie interesował mnie sumaryczny wynik, ale od teraz zaczynam. Stan na dziś dzień: 140 zł, docelowo dwa razy tyle.
CELE NA KOLEJNE 7 DNI:
zakupić narzędzia do efektywniejszej pracy (koszt ok. 230 zł)
powstrzymać się od zbędnych wydatków
przepracować przynajmniej 5 dni
zarobić przynajmniej 1200 złotych, które jest dolną granicą
przeczytać księgę, która otworzy mi głowę
wyzdrowieć 
CELE DŁUGOTERMINOWE:
pieniądze na realizację pomysłu 1.
0/2000 zł
pieniądze na realizację pomysłu 2.
0/4000 zł
regularne uzupełnianie skarbonki - wrzucić jak najwięcej
To chyba na tyle, najbliższy uptade 02.10!
Dużo zdrowia, uważajcie na siebie bo pogoda za oknem sprzyja chorobom
Jeszcze podrzucę nutkę, która ciągle chodzi mi po głowie - mega siada przy wieczornej herbatce w deszczowy dzień!