Sprawdź:
Dziś moja (no dobra-nie taka moja, bo przepis znany wielu

) alternatywa dla jajecznicy czy jajek na twardo.
Jajka pieczone!
Receptura z cyklu "jak coś ma krótki termin przydatności do spożycia- możesz użyć", jeśli więc mamy jakąś szyneczkę, serek, warzywka, które ledwo zipią nadadzą się idealnie. Od czasu do czasu przyrządzam to danie z całkowicie świeżych składników i smakuje równie dobrze
Potrawa nadaje się idealnie na niedzielne, leniwe śniadania lub jeśli coś przeskrobałeś/przeskrobałaś u swojej drugiej połówki (zwykle więc pojawia się na moim stole, kiedy zachleję pałę z przyjaciółkami, wracam do domu o 4 rano i śpiewam wszystko co mi to głowy przyjdzie, tłukąc przy tym naczynia= potrzebuję wybaczenia u faceta).
Składniki:
jaja (na dwie osoby 4 jajca wystarczą)
sól, pieprz
oliwa z oliwek do wysmarowania naczynia
to tyle
Dodatkowe składniki:
szynka,
ser żółty,
papryka,
cukinia,
szczypiorek,
świeży szpinak,
gorgonzola,
suszone pomidory,
wędzony łosoś...
itp.itd.
Konieczne naczynie do zapiekania. Ja używam zwyczajnych kokilek (faceci niech sobie zguglują co to

), można też użyć form do pieczenia muffinek.
Jajka z solą, pieprzem (bazylią, chilli, oregano- dowolną ulubioną przyprawą) roztrzepujemy widelcem. Dodajemy składniki, jakie tylko nam się wymarzą lub jakich chcemy się pozbyć z lodówy (wcześniej pokrojone w niewielką kostkę)! Całość wlewamy do kokilek i wkładamy do rozgrzanego do 170 stopni piekarnika.
Czas: na dobrze ścięte jajo potrzebujemy 20 minut w piecu. Jeśli ktoś lubi bardziej pływające żółtko (fuj, fuj) wystarczy 12-15 min.
Po upieczeniu całość prezentuje się tak:
Źródło: inspirowanesmakiem.pl
i tak:
Źródło: smakowisko.pl
Myślę, że fajna alternatywa dla tradycyjnych jajców. U mnie się sprawdza ;]