(25-10-2015 21:52)Krymi napisał(a): @[Captain] Jak się dobierze odpowiednich lokatorów, co nie jest trudne to się nic nie stanie. A poza tym lepiej się "ubezpieczyć" i zlecić komuś napisanie 5-stronowej umowy, a pod koniec umieścić notkę "Zobowiązuje się zapłacić 300% wartości przedmiotu, który zniszczyłem".
2 Więc gdy patologia będzie to zapewne nie przeczyta umowy 5-stronowej i wtedy mamy 300% zysku ^^
W teorii tak, ale w praktyce?
Kurde, widzę że ciężko wbić teraz na rynek z czymś nowym. Ponoć jest taka teoria że wszystko co możliwe jest już wymyślone, więc jeżeli wpadamy na jakiś gienalny pomysł i tego nie ma w necie to są dwie opcje:
1) ogłoszą nas szalonym wizjonerem który stworzył nowy rynek i będziemy trzepać grubą kasę
2) uwalimy kase, ponieważ w tym nie ma żadnych pieniędzy.
Jak wiemy 9/10 startupów pada.
Natomiast jeżeli wpadamy na jakiś pomysł, patrzymy i widzimy konkurencje - to znaczy ze są tam pieniądze, pomysł zarabia na siebie i grunt to ukroić swój kawałek tortu.