A to i ja swoją cegiełkę dołożę.
Napisz lub przedstaw w dowolnej formie to co udało Ci się osiągnąć dzięki pomocy zarabiam.com?
Witam! W sumie jeden z pierwszych konkursów w jakich biorę udział, ponieważ zaciekawił mnie tym, że mogę się czymś podzielić z Wami.
Moim zdaniem jednym z największych osiągnięć to fakt, że w tym momencie tylko i wyłącznie utrzymuję się z internetu.
Ciężkie 5 lat pracy, choć konto z roku 2012, ale wiadomo na początku tylko się przyglądałem. Zacząłem zarabiać jako 15latek, teraz mam 19 i dzięki zlotom, które każdemu polecam nawiązałem czy to jakieś współprace czy po prostu posiedziałem z ludźmi, którzy naprawdę emanują czymś więcej. Ciężko to opisać, polecam każdemu to przeżyć, ale na pewno daje to mocnego kopa do działania i ukazuje, że no jednak można

Tam nie da się myśleć, że coś jest niemożliwe!
Na pewno w jakimś stopniu osiągnięciem też będzie to, że można żyć troszeczkę inaczej co wiąże się z powyższym. No bo na etacie nie jestem, choć go nie neguję!
I wszystko tak naprawdę wywodzi się od tego forum, bo to od niego się wszystko zaczęło. Pierwsze próby, mniej bądź bardziej skuteczne, zebrane doświadczenie i w końcu po kilku driftach, bo brałem wślizgiem ten zakręt, musiałem driftem przez ten winkiel.. jakoś poszło.
Od młodych lat wypracowałem sobie pracowitość, sumienność, staranność i wytrwałość, bo efekty przychodzą tutaj z czasem.
Pomijając kwestie pieniędzy i możliwości jakie daje internet nie można by było zapomnieć również o kształtowaniu charakteru?
Może nie każdy się ze mną tutaj zgodzi, bo jak ktoś miał 25 lat i zaczynał mógł być już ogarnięty. Ja? Byłem i być może nadal jestem (kwestia umowna) szczylem, który po prostu zobaczył co to ciężka praca, jak choć w 1% wygląda biznes i jak pracować na swoim. W pewien sposób również ukształtowało to mój charakter co idzie też w parze z dojrzałością. Z tego chyba w tym momencie jestem najbardziej dumny. Hajs się zawsze znajdzie i o niego się nie martwię.
Cieszę się, że nie jestem nierobem i jak zobaczyłem lepszych ode mnie choćby na zlocie to od razu następnego dnia ciśnięcie na maksa!
Fajnie, że wypracowałem to sobie od młodych lat, niech to ze mną zostanie na zawsze!
Zapomniałbym jeszcze o bardzo ważnej kwestii. Jestem od 13 lat zawodowym tancerzem. Taniec Towarzyski od malutkiego, pewnego razu skończyły się na to pieniążki, a wierzcie mi bądź jak to mówią "taniec jest dla bogatych dzieci". Tam chodzi tylko o siano, kto ma więcej to lepiej się rozwinie. Na moim poziomie w małym mieście to jest spokojnie najniższa krajowa na miesiąc... Tak niestety jest. Cieszę się, że wtedy pomógł mi bardzo internet i rozwinąłem coś do takiego stopnia co na pewno wkrótce będę chciał spieniężać.
No i pozytywne myślenie, kiedyś byłem pieprzonym pesymistą!
Jakie cele czy marzenia udało Ci się spełnić dzięki swojej przygodzie na Naszym forum?
To pytanie bardzo powiązane jest z tym pierwszym i można by było zaliczyć do tego prawie wszystko co napisałem powyżej, ale znajdziemy i coś innego.
Hajs z neta za sponsorował bardzo dużo zachcianek. Ale pamiętam, że jak byłem w I liceum, czyli jakieś 3 lata temu to bardzo duży "hajp" był na firmę Apple, pamiętam, że w lepszym okresie udało się nazbierać na niego w 17 dni. Iphone nowy z ispota

To było wtedy coś, teraz już to jest norma.
Chciałem tutaj też napisać o moim największym do tej pory marzeniu, które udało się spełnić.
A jest nim ukazanie mamie, że można żyć inaczej i nie trzeba wcale od razu chwytać się pierwszej lepszej pracy.
A potwierdzeniem jest to, że w dniu 18stych urodzin rzuciłem szkołę, poszedłem do zaocznej co było oczywiście wielkim szokiem dla matki, no bo jak tak można, a jednak wyszedłem na swoje. Spokojnie, wiele osób to teraz uzna za głupie, ale dokończyłem szkołę i zdałem maturkę, a może i nawet pójdę na studia, ale bardziej z ciekawości danego kierunku niż papierka! Więc od około 2 lat nie chodzę do szkoły, zaoczna była tylko w weekendy
Nigdy nie przechyliłem kieliszka za hajs rodziców! To też było marzenie, troszkę żartując i kończąc tą zabawną przygodę!
I nawiązując do mcmaks zgadzam się! Musisz odbić się od samego dna, bo od wody troszku ciężko
