Jeśli myślisz, że nie warto, albo Ci się nie chce czytać to scrolluj do pogrubionego tekstu
Naszło mnie troszeczkę na refleksje. Dziennik ma już 6 stron, w sumie, to styka 7.
Kiedy zaczynałem byłem w tym samym wieku co teraz.. Przed założeniem dziennika, działałem na allegro. W pewnym momencie kwoty były x razy większe niż wypłaty rodziców.. a ja cały dzień robiłem co chciałem i tylko na 20 minut siadałem wieczorem do komputera! Wszystko było piękne.. można tak powiedzieć. Ale jednak jest co chwile myśl: 'ciekawe czy coś wpadło', albo telefony od klientów. Zero życia prywatnego, zero w ogóle cieszenia się z tego co robię. Tylko kasa, kasa.
W końcu - choroba. Problemy z bankiem, problemy z allegro, a więc problemy z klientami. Zrezygnowałem, po prostu przewyższało mnie to. Zamiast być zadowolony, że zrobiłem taką sumę ładną z niczego i cieszyć się że mam spokój, to czułem niepokój. Czułem, że potrzebuje więcej kasy. Dokładnie - to jak uzależnienie. Ale odpuściłem. Po ~tygodniu, ok. godziny 18(?) w pewien zimowy wieczór, pomyślałem - spróbuje subskrypcji! Nic a nic nie wiedziałem o tworzeniu fejków FB, o spamie. Wszystko na ślepo. Co zdziałałem?
18-12-2015 20:44
18-12-2015 21:09
18-12-2015 21:12
18-12-2015 21:39
To godziny leadów. Wiecie co to było? To był taki zastrzyk motywacji, że nie mogłem spać. Ciągle tylko łóżko, forum i szukanie nowych rozwiązań.
Były to czasy gdy zarabiałem na eForsie. Jakoś w 2-3 miesiące zarobiłem 700zł na czysto + jakieś 200zł na FireSubie.
Następnie założyłem bloga. Linkowałem go tylko na FB, w grupach. Podpiąłem pod LeadMore jakoś w marcu/kwietniu. Po jednym spamie 2-3 dni mogłem spokojnie żyć i patrzeć na statystyki. Było to do 18zł dziennie.
Raczej był to dla mnie słaby okres - nie będę się rozwodził nad błędami - myśłałem że to 18zł to jest kasa z którą mogę zrobić wszystko, jakkolwiek to brzmi.
W zimę też zakupiłem karnet na siłownię. Chodziłem, nawet dosyć często, ale były też imprezy, wiadomo jak się wszystko razem kończyło. Bez progressu. Dzień przełomowy - czwartek, Boże Ciało to było bodajże. Miałem pewną koncepcję już jakiś czas, ale nie miałem odwagi, sił i chęci żeby ją zrealizować. Rano spróbowałem. AUTOMAT. Zleciało kasy przez kilka chwil jak w zimę przez całe dnie. Zebrałem się na siłownię, ale.. kurcze, zamknięta. Wracam z uśmiechem na twarzy - zrobię trening w domu i ulepsze automat. Efekt pierwszego dnia? 66zł. Co na następny dzień? 132zł.
Co mi to dało? Może to zabrzmieć źle, ale motywacje na siłowni! Postanowiłem sobie, że pieniądze te poświęce tylko i wyłącznie w rozwój osobisty! Z samego rana na siłkę, nawet nie wiecie ile zacząłem z siebie dawać. Pomimo zmęczenia. I tak jest do teraz. Pomimo wyjazdów, przerw, kontynuuje.
Po co w ogóle to napisałem?
Chcę, żebyście wiedzieli, że połową mojego życia teraz jest to forum

Ludzie, którzy tutaj są, wypowiadają się tak, że jeśli masz trochę głowy na karku, to zrobisz z tego to czego chcesz - czyli zapewne $!
Pomimo wieku, pomimo braku czasu.. Nie poddałem się.
Wiele osób próbuje dalej ukraść niszę.. zrobić z tego pieniądz. Czemu im się dalej nie udaje? Bo nie wymyślili nic swojego. Bezmyślnie skopiowali wszystko, bez koncepcji.
Jeszcze raz powtarzam - nie trzeba pracować na etacie, żeby zarabiać konkretne pieniądze. Tak, mam tyle i tyle lat, co ja wiem. Wiadomo, że o życiu to ja pewnie jeszcze gówno wiem. Ale robię wszystko, żeby cel zrealizować - utrzymać się na kasie z internetu, a następnie założyć coś swojego. Ciąglę się uczę.

DZIĘKUJĘ KAŻDEMU Z OSOBNA. BEZ WAS NIE BYŁOBY TEGO SUKCESU!
Jeśli przeczytałeś całe te wypociny - odezwij się tutaj. Będzie mi bardzo miło

Jesteście moją najsilniejszą motywacją.
to taka jakby bardziej rozwinięta historia z wpisu rozpoczynającego dziennik.. może kogoś zmotywuje. Pora na wakacje - póki jestem w domu, dalej się rozwijam. Ale chcę na jakiś czas wyjechać i odpocząć, i fizycznie i psychicznie. Tak więc dziennik może być na jakiś czas zawieszony - miłych wakacji wszystkim! 5!
edit: bym zapomniał...
![[Obrazek: Ij34XaE.png?1]](http://i.imgur.com/Ij34XaE.png?1)
Mamy to! 
ludzie, którzy mają pisać że coś kradnę czy oszukuje - darujcie sobie

Nie zarabiałem nigdy na fake content
