Dla mnie nadal LM jest nr 1, jesli chodzi o suby.
Owszem, jednego dnia mam 100 leadów, a drugiego już 70-80, więc spadki finansowe znaczące (100-200 zł mniej dniówki).
Analogicznie, promuję realne produkty w ramach pewnego programu partnerskiego.
W poniedziałek miałam sprzedaż na poziomie 10 towarów za 60 zł, we wtorek poszedł (ten sam sposób promocji, ten sam target) 1 przedmiot (mimo, że 3 osoby napisały mi, że kupiły przedmiot i chciały go na maila



...).
Nie tnę się z tego powodu.
Ale nikt przecież nikogo na siłe nie trzyma.
Ja Was trochę chłopcy nie rozumiem- zanim osiadłam w konkretnym serwisie, przetestowałam wszystkich dostawców subów (w ramach jednego programu, na jakim zarabiam), którzy byli obecni na rynku (przy 5000 uv dla każdego miałam już dość rzetelne staty i ocena ilości ucinanych leadów). Wybrałam serwis z najlepszą konwersją i tyle. Dla Was to wcale nie musi być LM. Jak na freebizie mi nie szło, przeszłam do EF bez wylewania żalów w temacie...
Mam nadzieję, że w życiu jesteście trochę mniejszymi męskimi-maruderami...