Albo ktoś nie potrafi czytać, albo nie chce. Wyraźnie napisaliśmy, że stonoga ŻADNYCH danych nie dostanie bo nie jest do tego upoważniony, jego próba "daj dane, jestem dziennikarzem, nie wydam was" może by zadziałała na kogoś kto danymi sypie na prawo i lewo, my jednak dane wydajemy tylko NA WNIOSEK Policji, Sądu lub organu uprawnionego do pozyskania takich danych. Krzykacz z FB nie jest żadnym z nich.
Informacja o przekazaniu sprawy policji była przed kontaktem użytkownika i przed jego wyjaśnieniami i chęci zadośćuczynienia, tak jak pisałem poprzednio, ta sprawa została oddalona do czasu załatwienia polubownego z użytkownikiem, więc to od niego zależy co się wydarzy.
Na chwilę obecną pewny jest proces(nie zgłoszenie na policję) przeciwko stonodze.
(15-12-2016 17:21)MaLiN napisał(a): (15-12-2016 15:58)Enigmato napisał(a): Co tu niby zostało pięknie rozegrane? FireMedia zamiast polubownie załatwić sprawę, to zebrała dane i poleciała na bagiety zgłosić usera. Skutkiem tego:
1) Stonoga i tak dostanie dane tego oszusta i bedzie powtórka z sytuacji sprzed roku
2) Dodatkowo koleś bedzie miał nasrane w papierach...
No faktycznie pięknie szlachentie sie zachowali, Wasze dane bezpieczne... A pierwsze ryzyko przypału i FireMedia samo biegnie na policje zgłaszać usera, tacy jesteście bezpieczni, zamiast usiłować wyjaśniać sprawę polubownie pomiędzy stronami w konflikcie.
Jednego usera mniej nie zawali świat FireMedia. Zresztą są dobrze zabezpieczeni prawnie, więc w tym wypadku tylko promujący na tym utraci najwięcej. Chociaż rzeczywiście w takich przypadkach (serwisy) powinno się chociaż spróbować pogodzić obie strony sporu (oczywiście ponosząc odpowiednią karę finansową)
Pogodzić obie strony sporu? Nie ma tutaj żadnych stron sporu. Jest użytkownik, który złamał prawo, drugą stroną sporu ma być ziobro, całe ministerstwo sprawiedliwości?