Moja lekcja tradingu - mniej, ale dłużej...
Rynek finansowy możemy podzielić na wiele kategorii, jedną z nich jest stosunek zysku do ryzyka.
Z jednej strony mamy takie instrumenty jak lokaty, które charakteryzują się bardzo małymi zyskami, ale wysokim bezpieczeństwem (małym ryzykiem), na drugim krańcu mamy takie walory jak kryptowaluty, które dają możliwość zarobienia wysokich %, ale przy maksymalnym ryzyku utraty całego kapitału.
Dawno, dawno temu jak chyba każdy Trader szukałem takich narzędzi, które dadzą szybkie i duże zyski, ale zapominałem o ryzyku. Handel w oparciu o taką regułę okazał się wyniszczający.
Po pierwsze powodował niesamowite wahania emocji, duże % w jedną i drugą stronę.
Po drugie, w efekcie końcowym okazywał się wyniszczający dla kapitału. Gdy ryzykujesz wszystko, granica między zyskiem, a stratą jest bardzo cienka. Wystarczy jeden błąd.
Wtedy natrafiłem na nurt, który skupiał się przede wszystkim na zarządzaniu ryzykiem. Wszyscy mówili o nietraceniu, dbaniu o ryzyko, nie było w ogóle mowy o zyskach. Okazało się również, że do tego nurtu należą wszyscy wybitni inwestorzy i spekulanci. Dało mi to mocno do myślenia. Coś w tym musi być? Postanowiłem sprawdzić.
Diametralnie zmieniłem podejście do tradingu. Doszedłem do wniosku, że:
1. Chcę być na giełdzie przez dekady,
2. Do tego potrzebny jest mi kapitał,
3. Dlatego muszę o niego dbać,
4. Zyski przychodzą z czasem, im więcej czasu tym te zyski stają się praktycznie nieograniczone,
5. A niskie ryzyko, daje stabilność - chce unikać hazardu.
I zacząłem handlować w ten sposób. Wszystko okazało się prostsze, spokojniejsze i co może się wydawać absurdalne - zyskowniejsze.
Podczas gdy inne instrumenty potrafią zmieniać się o kilka % w ciągu godzin, mój kapitał potrzebował na to dni czy tygodni.
Ta zasada stała się jednym z filarów filozofii Properly. Jak spojrzycie na wyniki strategii to ich wynik jest pomiędzy 6-10% średnio w skali roku. Daleko do zmienności na krypto walutach, ale obsunięcia również wynoszą zaledwie kilka procent i to jest olbrzymia zaleta. Nie tracimy kapitału, nie musimy odrabiać (Jeśli straci się 50% to trzeba odrobić 100%)
Wybieramy spokój i stabilność kosztem wyższych zysków - choć czy faktycznie?
Okazuje się, że jak zrobi się bilans zysków i strat długoterminowo zyskowność jest bardzo wysoka co powtórzę jeszcze raz przy dużo większym spokoju.
Jak wszytko ma swoje plusy i minusy.
+ spokój
+ bezpieczeństwo kapitału
+ długoterminowość wyklucza element szczęścia/pecha
+ brak wahań emocji dzięki niskim obsunięciom kapitału
-okresy stagnacji, które polegają nie tyle na tym, że się ciągle traci, ale na tym, że przez jakiś czas wyniki idzie „bokiem”.
-cierpliwość i konsekwencja
Podsumowując.
Każdy Trader wybiera swoją drogę. Filozofia Properly i Traderów Properly opiera się na długoterminowym i stabilnym zarządzaniu kapitałem. Rozumiemy, że czas jest naszym zwolennikiem, a okresy straty to tak naprawdę małe obsunięcia sięgające zaledwie kilku procent.
PS. Z każdym kolejnym rokiem na rynku doceniam poczucie spokoju
