Sprawdź:
Ktoś kto uznał, że jest to super nisza jest albo dzieckiem, które cieszy się z paru zł za cały dzień pracy, albo debilem. Niestety można wybierać, skoro wybrałeś debila to możesz być nieświadomym albo świadomym. Przepraszam, ale nie mogę znaleźć innych słów. I zanim ktoś osądzi mnie o wyzywanie od debili. Debile to normalni ludzie, są po prostu trochę dziwni i to słowo pewnie padnie kilka razy w tej "recenzji". Czytałem te komentarze i pomyślałem "Kurde, rzeczywiście to musi być jakieś super". Sprzedać coś takiego się uda może raz na dzień lub dwa przy ogromnej ilości wolnego czasu (nie, nie możesz chodzić do szkoły, bo musisz szukać klientów, praca też odpada).
Rozumiem, że nisza kosztowała mnie 100 zł i musi być słabej jakości, ale on nie sprzedał jej za 100 zł (bo nie sprzedał tylko mi), więc zarobił na niej już sporo. Podsumowując powinna być w miarę ogarnięta. Jest to coś typu kup paluszki solone i sprzedawaj po jednym, bo może ktoś potrzebuje. Ilu klientów znajdziesz na tego jednego paluszka? Myślę, że dużo mniej niż gdybyś miał sprzedać jedną paczkę 2x drożej komuś (bo pewnie na tym byś więcej zyskał wliczając to twój zaoszczędzony czas).
Drodzy państwo, analizując poradnik uznałem, że powinienem się dokładnie zastanowić nad tym, być może coś źle przeczytałem, więc przeczytałem drugi raz, następnie musiałem przeczytać jeszcze trzy razy, bo nie dowierzałem. Kiedy czytasz to zdanie właśnie po raz kolejny poradnik został przeze mnie przeczytany.
Reasumując, chcecie kupić - kupujcie. Nikt przecież wam tego nie zabroni. Wyrażam tylko własne zdanie na ten temat. Przede wszystkim chodzi mi o to czy warto poświęcać tyle czasu na coś co jest takie "dziwne"? Odpowiedź należy do was. Jednak anegdota o paluszkach jest prawdziwa. Mimo, że w paczce jest dużo paluszków to każdego musimy sprzedać osobno, bo nikt nie kupi 10 na raz.
Jednak, żeby nie było, że tylko i wyłącznie obrzucam ten poradnik błotem. Z każdego błota da się ulepić przecież kotleta, którego można sprzedać. Przykładowo ja uznałem ten pomysł za dość nieudany więc zacząłem rozmyślać jakby go zmodyfikować pod tym względem i się po części udało. Jednak potrzeba do niego inwestycji, więc do interesu trzeba sporo dołożyć. Ewentualnie można próbować sprzedawać te paluszki na paczki, a nie sztuki.
Może jestem krytykiem, ale chyba oceniłem to kierując się obiektywizmem. Opisałem jak to wygląda w pełnym świetle, można zarobić tylko jeżeli się sporo dołoży swojej pomysłowości, ambicji oraz umiejętności (ewentualnie inwestycja się powiększy jeżeli umiejętności nie ma).
Pozdrawiam.