Sprawdź:
Captain z takim podejsciem naprawde polecam zbieranie truskawek, a nie zarabianie w sieci. I meliske na mniejszy poziom frustracji
Zaproponowalam rozwiazanie. Kilka osob rowniez podsunelo mu troche pomyslow. Kazdy z nas byl kiedys poczatkujacy, nikt od razu nie wskoczyl na poziom chocby 100 zl dziennie z neta. Ciagla nauka, probami i bledami niektorzy zapewnili sobie staly dochod z sieci.
Nie mierz wszystkich swoja miara. To, ze Ty nie potrafisz zbudowac zaplecza pod konkretny program partnerski (nie mowie tutaj tylko o tych bankowych, finansowych), nie znaczy, ze reszta ma tak samo. Na comperi (uczciwiej se nie da) zaczelam zarabiac w maju. Od zera. Bez doswiadczenia w pp. Czerwcowa wyplata opiewala na szalone 150 zl. Lipcowa dobije jednak spokojnie do 10krotnosci czerwcowej. No, ale nie jestem maruderem, narzekajacym, ze inni moga zarabiac w necie

. Troche poczytalam, poszperalam i pyknelo-mam dodatek, a moze kiedys alternatywe, dla zarobkow z subow. Pozdro600
P.s. sorki za brak polskich znakow ;/