Sprawdź:
@elbowdng - dzięki, posłucham się na pewno Twoich rad!
Już teraz mogę zacząć podsumować DZIEŃ 2.
Pobudka - 6:10
I Śniadanie - 6:30 - Serek wiejski PIĄTNICA z dwoma kromkami chleba żytniego z żurawiną.
IIa Śniadanie - 9:30 - połowa kromki chleba żytniego z żurawiną, w kanapce schab + pomidor
IIb Śniadanie - 11:20 - druga połowa.
Obiad - 15:30 - barszcz biały - cholera, tutaj nie było niestety to zależne ode mnie, ale następnym razem nawet gdyby mieli mnie zabić, to odmówię

Kolacja - 20:00 - Twaróg chudy MLEKPOL 287g (netto) z odrobiną kefiru naturalnego.
Troszkę lepiej doświadczony kolego?

Pewnie się obiadek nie spodoba, ale nie miałem innego wyjścia.
Jednak nie wykupuję karnetu na siłownię tą, o której pisałem wcześniej. Będę chodził co jakiś czas tam z kumplem, ale tak to, ojciec załatwił mi siłkę u swojego znajomego - atlas, sztanga, handle, coś na nogi chyba jeszcze było - myślę, że na początek mi wystarczy. Na siłownię w listopadzie będę uczęszczać raz tygodniowo najprawdopodobniej, tylko w poniedziałek o 19 (jestem tutaj troszkę zależny od mojej dziewczyny, gdyż w soboty nie możemy się w listopadzie ani razu spotkać

). Jeśli będzie okazja w listopadzie to oczywiście pójdę jeszcze w piątek o 19, czy też od razu po szkole. Tak to, od grudnia, normalnie poniedziałek i piątek godzina 19 obowiązkowa wizyta na siłowni u znajomego.
Basen jutro pierwszy raz. Jeśli tak będzie z siłownią, to basen będę najprawdopodobniej chodzić 2, a może nawet i 3 razy w tygodniu - oby mi to coś pomogło!
Jutro idę na większe zakupy, zakupię sobie kaszę, ryż biały (choć czytałem, żeby go odstawić na koszt ryżu basmanti), ryż basmanti, warzywa, kilka puszek tuńczyka, mięso (pierś), serki wiejskie, twaróg chudy, twaróg półtłusty (podobno lepiej ten, niż chudy?), pojemnik na jedzenie, rybkę.
Najprawdopodobniej będę własnoręcznie przyrządzać sałatkę z tuńczykiem i warzywami - ojciec jadał, bo był na diecie i mówił, że na dietę dobre - przyjmie się?
Jutro na śniadanie na pewno będą płatki owsiane z mlekiem. Tyle wystarczy, bo jednego dnia będę robić ze 2/3 jajka na twardo, drugiego same płatki. W szkole prawdopodobnie jeszcze będzie kanapka, ale od czwartku wchodzą już własnoręcznie przyrządzone dania (czyli to, co kolega wyżej napisał, ryż, rybka).
Po basenie prawdopodobnie już w domu będzie coś ala napisane powyżej, a na kolację puszka tuńczyka/twaróg chudy/serek wiejski.
Jeszcze się zobaczy, bo kolejny dzień z serii "Odchudzamy się" nadchodzi...
Wszystkie następne uwagi mile widziane! Jeśli chcecie pomóc - piszcie! Trzymajcie kciuki!
PS. Tak sobie sprawdzałem na stronach typu sfd, że według idealnej masy wg Lorentza powinienem ważyć 74kg. 6kg w dół? Możliwe, ale przy moim aktualnym wyglądzie mógłbym wyglądać trochę nie atrakcyjnie

Czy opłaca się schudnąć te 3/4kg i ładować wszystko w siłkę? Bo przecież wiadomo, że od siłki mięśnie i ciało nabierze na wadze, ale to już będzie mam nadzieję widać ;>